Samoświadomość | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Samoświadomość

Tak tylko mi się powiedziało

Humpty Dumpty

Jak często w rozmowie z drugą osobą czujesz się winny, bo ktoś Ci coś zarzuca albo coś insynuuje? Jak często nieświadomie samemu manipulujesz innymi zarzucając im, że robią coś niestosownego? Jak często zastanawiasz się nad znaczeniem słów, które wypowiadasz, i które słyszysz od innych. To fascynujące ile lat spędzamy w szkole na języku polskim, a potem kompletnie nie zwracamy uwagi na nasze słowa. Może dlatego, że ktoś nam kiedyś powiedział - "nie łap mnie za słówka" albo "to tylko taka figura stylistyczna/metafora" i poczuliśmy się winni, że popełniamy jakiś nietakt?

Nie łap mnie za słówka

Jak głową w mur

Mur

Jedną z bardziej interesujących cech naszego umysłu jest sposób, w jaki organizuje on sobie świat. W oparciu o liczne badania w tym temacie wiemy, że organizacja ta ma bardzo metaforyczny charakter. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, a samo to stwierdzenie wręcz nie pasuje do kultu racjonalności, którym się tak chętnie otaczamy. Faktem jest jednak, że wszelkie techniki zapamiętywania oparte są na mnemotechnikach, a badania pokazują, że podczas codziennej rozmowy każdy z nas wypowiada, wg. różnych badań, 6-9 metafor na minutę...

Sygnał

Sygnał

To, co zwykle motywuje nas do zajęcia się jakimś tematem, to sygnał z naszego ciała, że coś jest nie tak. Coś nas złości, irytuje, drażni, a w efekcie tego pojawia się napięcie - zaciśnięta szczęka, pulsująca żyła na szyi, może odruch w nodze by coś kopnąć albo ręka zbiera się w pięść by uderzyć nią w stół. Oczywiście są to zachowania przez nas bardzo niepożądane, zwłaszcza gdy efekt ten jest tak intensywny, że dentysta zwraca nam uwagę na stan naszego uzębienia i sugeruje bruksizm albo otoczenie zaczyna tworzyć pewien dystans.

Pozwól sobie przegrać

Przegrana

Już kilkakrotnie zachęcałem na blogu do tego by pozwolić sobie na popełnianie błędów i podkreślałem, że na błędach zbudowany jest każdy sukces. Dziś pójdę o krok dalej i będę zachęcał do tego, by pozwolić sobie na przegraną.
Zdaję sobie, że brzmi to dość kontrowersyjnie zwłaszcza, że z każdej strony zalewani jesteśmy informacjami na temat "wojny płci", zachęcani do "walki o swoje prawa", "obrony swoich granic", "pokonywania konkurencji", itp., itd.

Najlepszą obroną jest atak

Wojna

To najczęściej powtarzana metafora w sporcie, zwłaszcza podczas transmisji meczów polskiej piłki nożnej. Zaskakujące jest jednak to, jak bardzo jesteśmy do tej metafory przywiązani i to zupełnie nieświadomie. Oczywiście ta, jak i cała reszta metafor z grupy wojny, kosztuje nas bardzo dużo nerwów, energii, sprawia, że stajemy się nieufni czujemy zagrożeni....

Jestem boski

Jestem boski

Jeżeli i Ty tak uważasz, to być może znajdziesz tu coś dla siebie.
Przyznaję, że ten temat już jakiś czas czekał w kolejce. Jak widać potrzebna była inspiracja, która tym razem przyszła podczas wykładu Pawła Tkaczyka na organizowanym przez WSB cyklu warsztatów - "Zbuduj swoją markę osobistą".
Tematem wykładu Tkaczyka było "Przewodzenie klanom". Oparł się on w nim, m.in. na badaniach przeprowadzonych przez grupę dr David Logan dotyczących "kultur plemiennych" w społecznościach i korporacjach. Efektem tych badań jest drabina "rozwoju kulturowego". I tak, na najniższym szczeblu tej drabiny są ludzie, którzy uważają, że "życie jest do dupy" - w ich zachowaniu można dostrzec elementy destrukcyjne, jest w nich dużo agresji i dążą w swoich działaniach do niszczenia wszelkich więzi społecznych....

Gdzie jesteś?

Pewnie nie raz słyszałaś o tym jak ważne są cele. Z każdej strony słychać hasło, chcesz osiągnąć sukces musisz mieć cel i zaplanować do niego drogę. Krok po kroku, aż znajdziesz się w upragnionym miejscu. I co? I nic?

Każda cegiełka

>Pytanie "Co dziś zrobiłeś, z czego jesteś najbardziej zadowolony?", to najczęściej polecany przeze mnie sposób na wzmacnianie wartości naszych drobnych, codziennych sukcesów. Równie często zachęcam do dzielenia się tą radością z innymi, nagradzania się i bycia dumnym z samego siebie.
Dziś jednak, nie o tym jak przezwyciężać przekonanie, że "samochwała w kącie stała", a o tym, jak uniknąć ciemnej strony chwalenia się.
Jak wszystko ma ciemną i jasną stronę, tak i duma może przybrać swoją mroczną postać.

Wdzięczność za to czego w sobie nie lubisz

Wdzięczność za to czego nie lubię? Brzmi dość kontrowersyjnie. Skoro przez tyle lat robię wszystko, by zmienić coś w sobie, to jak mam teraz nagle być za to wdzięczny?
Zaskakujące? A jednak. Pracując z osobami, które chcą pozbyć się jakichś niechcianych przez siebie zachowań, zdarza mi się obserwować bardzo interesujący wzorzec. W chwili, gdy dochodzi do momentu, w którym osoba taka ma dokonać zmiany znaczenia swojego zachowania i znaleźć w nim pozytywną intencję, bardzo często reaguje złością - "Po co mi to? Przecież ja tego nie chcę! Tego ma nie być i już! Jakie to może mieć pozytywne znaczenie? To jest złe i już". Jest to reakcja bardzo krytyczna względem samego siebie, która oddala nas od źródła problemu. Koncentrujemy się na zachowaniu, a problem pozostaje nieujawniony.

Słuchaj tego, co do siebie mówisz

Każdego dnia wypowiadamy tysiące sentencji, które obrazują nasz stosunek do siebie samych i otaczającej nas rzeczywistości. Z kolei, to co do siebie mówimy przekłada się bezpośrednio na to jakie jest nasze poczucie wpływu na własne życie.
Szukasz pracy, czy masz już pracę? Zastanawiałeś się jakie są Twoje głębokie przekonania, gdy mówisz o pracy? Jaka jest różnica w stwierdzeniach: "dostałem pracę", "znalazłem pracę", "wybrałem sobie pracodawcę"?

Planowanie

W ramach rozwinięcia tematu - Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, krótka refleksja nt. planowania. Gdy mówię, o tym by nie żyć przyszłością, często ludzie reagują - "ale jak to? Bez planowania? Bez pomysłu na siebie? Bez jakiejś wizji przyszłości?". Moja odpowiedź nieustannie jest taka sama - planowanie, a życie przyszłością to zupełnie coś innego.

Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość

Sposób w jaki doświadczamy rzeczywistości w dużej mierze zależy od tego jak nasz umysł organizuje czas. Z kolei organizacja czasu wpływa bezpośrednio na to jakie najczęściej towarzyszą nam emocje. Obserwując emocje możemy sprawdzić, gdzie właściwie spędzamy większość swojego życia: czy jest to przeszłość, przyszłość, czy teraźniejszość. Rozumiejąc czasową specyfikę danej emocji, możemy na nią wpłynąć poprzez zmianę organizacji czasu dla danego wydarzenia, a tym samym zmienić emocję lub jej znaczenie.

Kryzys męskości

Obserwując rynek czasopism, warsztatów i szkoleń poświęconych tematowi rozwoju osobistego, zaczynam odnosić wrażenie, że nadszedł oto czas, który określić możemy mianem "kryzysu męskości". Na każdym kroku trafiam na jakąś dyskusję w temacie, co mężczyzna powinien, jakie błędy popełnia, jak dotrzeć do współczesnej kobiety, jak to czasy się zmieniły, o tym jak bardzo kobiety są teraz niezależne, itp. Z drugiej strony, obserwując zaangażowanie w temat rozwoju osobistego, to spokojnie mogę powiedzieć, że jakieś 70-80% osób aktywnie zainteresowanych, to kobiety. Krótko mówiąc, z handlowego punktu widzenia jest jeszcze kawał tortu do odcięcia, a klientem docelowym w tej sytuacji jest rzecz jasna mężczyzna. Skoro tylko 30% mężczyzn inwestuje w siebie w taki sposób, to jest jeszcze przestrzeń żeby tą wartość podwoić albo i potroić. Pierwsza myśl, jaka przychodzi w takiej sytuacji do głowy to - stwórz problem, a potem sprzedaj rozwiązanie. Przyjrzyjmy się zatem jak to właściwie jest z tym kryzysem męskości.

Stabilizacja

Galaktyka

Ludzie, którzy zastanawiają się czy zdecydować się na coaching albo jakąś formę terapii, często mają obawy, że zmiana, którą w sobie dokonają może spowodować pogorszenie relacji z partnerem albo innymi osobami z bliskiego otoczenia. Obawa ta nie jest przypadkowa i bierze się bardzo często stąd, iż osoby te wyobrażają sobie jakby to było gdyby to ich partner się zmienił. Często takim wyobrażeniom towarzyszy strach, że zmiana u partnera może odbyć się ich "kosztem" albo zadziałać na ich "szkodę".

Niepokojące emocje

Patrul Rinpocze

Z okazji wizyty w Polsce mnicha tybetańskiego, Patrula Rinpocze, parę refleksji z jego wykładu poświęconego tematyce uważności.
Dla osób nie będących w temacie, uważność (z ang. mindfullness), to szczególny rodzaj obecności oparty na świadomej, nieosądzającej i skierowanej na bieżącą chwilę uwadze. Być może brzmi to dość enigmatycznie, w praktyce jest to jedna z technik medytacyjnych, której celem jest uspokojenie i skupienie umysłu. Temat uważności był już przeze mnie poruszany przy okazji tematu Sztuka zauważania i jest również jedną z technik w poskramiania wewnętrznego gremlina.
Sam wykład Patrula Rimpocze jest wart wspomnienia choćby po to, by przyjrzeć się tematowi medytacji z punktu widzenia osoby, która wywodzi się z kręgów buddyjskich, czyli kultury mocno osadzonej w medytacji.

Ciemna strona mocy

Cień

W Nowym Roku, nowe inspiracje. Zmierzając w kierunku mojego ulubionego tematu - o przekonaniach (mała zapowiedź), dziś krótkie wprowadzenie, czyli o tym czym jest cień.
W każdym z nas jest takie coś, co się budzi, gdy spotykamy się z cechą osobowości, której nie akceptujemy i nie lubimy. Bez znaczenia jest to, czy ta cecha występuje u innych osób, czy w nas samych. Za każdym razem, gdy mamy do czynienia z zachowaniem, w którym owa cecha się uwidacznia, budzi się w nas chęć ucieczki albo walki. Ta cecha osobowości, to coś, co wypieramy, a wszystko to, co wyparte staje się cieniem. Cień to wszystkie cechy osobowości, które my sami albo nasze otoczenie (społeczeństwo), uznaliśmy za niepożądane i godne potępienia.

Sztuka zauważania

Medytacja

Po dłuższej nieobecności związanej z podróżowaniem po dalekiej Azji, powracam z nową porcją inspiracji. Tym razem coś w klimacie dalekiego wschodu, czyli o „po prostu zauważaniu”.
Temat „po prostu zauważania” pojawia się we wszelkich technikach medytacji. Począwszy od medytacji wywodzących się z buddyzmu, poprzez jogę, popularną ostatnimi czas, „uważność” (z ang. mindfulness), aż po techniki opisywane w takich książkach jak „Poskramianie swojego gremlina” Ricka Carsona. Sztuka ta, niczym „święty Graal”, ma być rzekomo lekarstwem na wszelkie choroby tego świata i podobnie jak o „święty Graal” wydaje się być kompletnie niedostępna dla przeciętnego zjadacza chleba. Dużo się o niej pisze i mówi, ale jednocześnie pozostaje wiele niedopowiedzeń, a i jak się okazuje, z tego co słyszę, budzi też pewne obawy. Świetną metaforą jest tu opowieść o młodym mnichu buddyjskim, który pyta swojego mistrza – „Mistrzu jak mogę osiągnąć Zen?”. Mistrz patrzy na swojego ucznia, uśmiecha się i odpowiada – „Wystarczy, że będziesz po prostu praktykował Zen”. Uczeń, czuje się niezrozumiany i zignorowany, ale po wielu latach sam kiedyś jest nauczycielem i odpowiada swojemu uczniowi dokładnie w ten sam sposób, bo wtedy sam już rozumie głębię tej prawdy.

Wzorce zachowań, czyli o tym gdzie zaczyna się coaching

Pattern

Zapewne każdy z nas słyszał o eksperymencie Pawłowa, który poprzez skojarzenie podawania posiłku z dźwiękiem dzwoneczka wywoływał u swoich psich podopiecznych, samym już dźwiękiem owego dzwonka, reakcję typową dla psa, przed którym podano miskę z największym jego przysmakiem. Rzadko jednak zdajemy sobie sprawę z faktu, jak często my sami, zupełnie nieświadomie, uczestniczymy w podobnym eksperymencie, który w dodatku nie zawsze jest dla nas tak przyjemny jak myśl o wyśmienitym posiłku. Co więcej wzorce, które powtarzamy bywają o wiele bardziej skomplikowane i złożone, a przez to o wiele trudniej jest nam je samemu zaobserwować.
Wyobraźmy sobie powtarzającą się sytuację, w której kobieta czuje się sfrustrowana, bo mężczyzna poświęca jej za mało czasu lub też brakuje go w momencie, w którym ona by tego oczekiwała. Ponieważ nasz mózg funkcjonuje tak, że nie odróżnia rzeczywistości od wyobrażeń i traktuje je na równi, a przy tym potrafi sobie świetnie zwizualizować pewne rzeczy, to bardzo łatwo dochodzi do połączenia wyobrażenia o tym mężczyźnie z negatywnymi uczuciam, które zrodziły się w opisywanej sytuacji. Konsekwencją takiego połączenia uczuć z obrazem mężczyzny będzie przywołanie negatywnych uczuć w chwili jego obecności. Krótko mówiąc kobieta będzie zła, wtedy gdy mężczyzny nie ma, a gdy wraca do domu, złość ta się jeszcze bardziej spotęguje....

Jestem słoniem

Elephant

Brzmi dość zaskakująco? A jednak jest to jedna z bardziej znanych zasad asertywnego postępowaniu w przypadku interpersonalnej konfrontacji . Zwykle w trudnych dla nas sytuacjach pojawia się napięcie, oddech przyspiesza, a co za tym idzie rytm naszego działania ulega przyspieszeniu. Efektem tego przyspieszenia jest mniejsza świadomość tego co się z nami dzieje, a nasze reakcje stają się automatyczne i w konsekwencji mniej się nad nimi zastanawiamy. Skutkiem tego jest obniżenie zadowolenia z własnego zachowania, co z kolei wpływa również negatywnie na naszą pewność siebie.
Technika "Jestem słoniem" to sposób na to by pozostać obecnym i świadomym, w tzw. "tu i teraz". Technika ta zwraca uwagę na to jak istotne jest by w trudnej sytuacji jest zwolnić, utrzymać świadomość swojego oddechu, parafrazować i dopytywać się, gdy coś jest niezrozumiałe. Bardzo istotnym elementem jest danie sobie prawa i czasu na zastanowienie, i utrzymanie kontaktu wzrokowego ze swoim rozmówcą, co pomaga skoncentrować się na komunikacie, który nam przekazuje, a nie na własnych emocjach. Wolniejsze tempo pomaga utrzymać kontakt ze swoim ciałem, daje zwiększenie pewności i poczucie mocy do podejmowania decyzji.

Aktualność przekonań

Jak aktualne są nasze przekonania? Jak często zadajemy sobie sami pytanie - czy nasze przekonania są prawdziwe? Jak często przyjmujemy bezkrytycznie to co mówi nam społeczeństwo i jak często bezkrytycznie to powielamy? To jak łatwo ulegamy wpływom społeczeństwa najlepiej obrazuje eksperyment z małpami i bananem.

Oddech

Dziś prosta technika, pomagająca wracać do równowagi wewnętrznej.
Każdy z nas, czy tego chce, czy nie, co jakiś czas poddawany jest sytuacjom stresującym, nerwowym, powodującym frustrację, gniew, czy niepokój. Konsekwencją długotrwałego przeżywania tego typu doświadczeń jest ból szczęki, który jest rezultatem częstego zaciskania zębów, osłabienie włosów, które wypadają, bądź siwieją na skutek zmartwień i ogólny brak satysfakcji z naszych zachowań i decyzji podjętych pod wpływem impulsów.

Status quo

Wpływ środowiska jest jednym z najczęściej niezauważanych, a przez to niedocenianych obszarów w naszym życiu. Bywa jednak, że jest on tak silny, że z powodzeniem można go określić mianem niewidzialnej ręki, która nas do czegoś pcha albo działa jak hamulec.
W każdym środowisku obowiązują pewne prawa, zasady i role. Wyjście poza nie, jest naruszeniem obowiązującego status quo, co zwykle, w myśl przekonania "to co jest znane jest lepsze, bo jest znane", powoduje silną reakcję tego środowiska w celu przywrócenia pierwotnego porządku. Jest to coś, z czym bardzo często kompletnie się nie liczymy, gdy decydujemy się na zmianę w naszym życiu. Zmiana naszych przekonań, nie koniecznie pójdzie w parze ze zmianą przekonań naszego otoczenia, a nasza potrzeba zmiany nie zawsze idzie w parze z potrzebami osób, które to otoczenie tworzą.

Iluzje

Dziś jeszcze raz coś w temacie strachu przed krytyką i lęku przed proszeniem, czyli o tym jak ważne jest by dystansować siebie samych od tego co robimy. Każdy z nas popełnia błędy i każdemu z nas zdarza się znaleźć w trudnej sytuacji. To co przeważnie wtedy robimy to utożsamianie się z sytuacją bądź błędem, który popełniliśmy. Skąd się to wszystko bierze?

Wewnętrzny sabotaż

Inspiracją do dzisiejszego wpisu są Gremliny, bo taką właśnie nazwą określił głos wewnętrznego krytyka, Rick Carson w książce "Poskramianie swojego gremlina". Kim zatem jest ów Gremlin? To nic innego, jak głos w Twojej głowie, który Cię karci, demotywuje, zniechęca, wątpi w Twoje możliwości i jest z Ciebie wiecznie niezadowolony.
Gremlin towarzyszy nam przez całe życie. Jest przy nas o każdej porze dnia, gdy budzimy się rano i gdy kładziemy się spać. Najczęściej jednak uaktywnia się gdy rozpoczynamy jakieś nowe przedsięwzięcie lub mierzymy się z jakimś wyzwaniem. Jego celem jest utrzymanie istniejącego status quo - stabilizacji, ponieważ, gdy nie ma zmiany, nie ma też ryzyka, że będzie gorzej. Mówi Ci, kim jesteś i jak się miewasz, definiuje i interpretuje każde Twoje doświadczenie, wszystko co zrobiłeś i co planujesz zrobić. Chce, byś uznawał jego interpretacje za rzeczywistość....

Koncert życzeń

Pracując nad rozwojem postaw asertywnych bardzo często wpadamy w pułapkę "koncertu życzeń". Zaczynamy dostrzegać swoje potrzeby, jesteśmy dumni z faktu, że je artykułujemy, odkrywamy, że świat jest gotów w pozytywny sposób odpowiadać na nasze prośby i nasze oczekiwania zaczynają mnożyć się w nieskończoność. Bardzo często ubocznym efektem takiego procesu jest zdecydowana reakcja otoczenia broniącego się przed nadmierną ilością oczekiwań z naszej strony. Czujemy się niezrozumiani i często zbulwersowani faktem, że ktoś inny nie potrafi w godny sposób przyjąć naszych próśb i odmówić, gdy nie jest gotów ich spełnić. Krótko mówiąc, że nie umie odmawiać. Tylko czy, aby przypadkiem nasza lawina oczekiwań nie bierze się również z naszego własnego braku umiejętności odmawiania....

Szacunek dla tempa

Speed limit

Temat szacunku dla tempa, z jakim każdy z nas pracuje nad zmianą jest coachingu szczególnie istotny. Dlatego dziś będzie trochę o cierpliwości, szybkości wprowadzania zmian i zawodności naszej percepcji w postrzeganiu tego tempa.
Jak łatwo oszukać naszą percepcję i to w jaki sposób postrzegamy prędkość wiedzą najlepiej kierowcy samochodów. Klasycznym przykładem jest moment, w którym opuszczamy autostradę chwilę po tym, jak pędziliśmy z prędkością 150km/h. Wszystko staje się nagle strasznie wolne, a prędkość 60km/h wydaje się wręcz spacerowa. Świetnie zobrazował to zjawisko James May, jeden z redaktorów, znanego wielu fanom motoryzacji, programu Top Gear. W odcinku poświęconym testom Bugatti Veyron, jadąc samochodem osiągnął zawrotną prędkość 407km/h....

Wiedza a świadomość

Jedną z powszechnych pułapek samorozwoju jest nawyk zapychanie sobie głowy wszelkiego rodzaju wiedzą. Często jest tak, że wiemy na jakiś temat już chyba wszystko, przeczytaliśmy niemalże każdą książkę, potrafimy wziąć udział w każdej dyskusji, ale wciąż tkwimy w tym samym miejscu i brak nam motoru do tego, by dokonać zmiany w nas samych. Czasami nawet pojawia się pytanie, czy to wszystko prawda i przekonanie, żeby JA jestem przypadkiem specjalnym, na który to nie działa i dla mnie trzeba czegoś "specjalnego" i wyjątkowego. Jest to też obszar pracy z klientem, na którym wielu coachów poległo. Klasycznym przykładem są tu nałogowi palacze, którzy zasypywani są zewsząd ostrzeżeniami o konsekwencjach palenia tytoniu. Na opakowaniach paczek papierosów coraz częściej, poza ostrzeżeniami w postaci tabliczek z napisami, pojawiają się zdjęcia obrazujące rozwój raka płuc i tym podobnych chorób, na które są oni narażeni. Jaki jest efekt? Praktycznie żaden, bo zdecydowana większość nałogowych palaczy od dawna "wie", że papierosy szkodzą i nie trzeba ich już więcej o tym "informować".

Droga, na skróty

Road

Ludzie z natury są leniwi i mają tendencje do skracania sobie drogi. Takie skróty często bywają przydatne, zachęcające, kuszące i bardzo często dają też odmienny efekt od oczekiwanego.
Ostatnio poczyniłem bardzo interesującą obserwację, otóż siłą nawyku zacząłem skracać swoją bohaterską kwestię - "Co dziś zrobiłeś z czego jesteś najbardziej zadowolony?" do "Z czego jesteś dziś najbardziej zadowolony?". Efekt jest widoczny, niemalże na każdym kroku. Jeżeli osoba, do której się zwrócę, zna to pytanie i rozumie intencję odpowiada zgodnie z oczekiwaniem, czyli szuka satysfakcji w tym co sama dziś dokonała. Natomiast, jeżeli jest to osoba nowo poznana, odpowiedź idzie raczej w kierunku szukania zadowolenia na zewnątrz i słyszę coś w stylu "Ładna dziś pogoda", a przecież nie o to w tym chodziło, a przynajmniej nie do końca o to chodziło. Zadając pytanie w formie skróconej uzyskuję tylko połowiczny efekt - koncentracja na aspektach pozytywnych, natomiast nie uzyskuję efektu, który był intencją pytania - czyli na znalezieniu tych pozytywnych aspektów w tym czego dokonał dziś mój rozmówca.

Czas na zmianę

Wiosna to czas zmian, dzisiaj wiec coś na temat tego, jaki przebieg ma każda zmiana, a zwłaszcza zmiana wywołana czynnikami zewnętrznymi, na które w większości, nie mamy wpływu. Najbardziej typowym przykładem takich zmian, z którymi coraz częściej mamy do czynienia w dynamicznym świecie biznesu, są wszelkiego rodzaju reorganizacje. Dotyczy to zwłaszcza osób pracujących w dużych korporacjach. Zmiana jest czymś nieuniknionym, okazuje się jednak, że nie zawsze łatwo jest ją nam przyjąć i zaakceptować. Głównie dlatego, że każda zmiana łączy się z jakąś stratą.
Jedną z pierwszych osób, które zajęły się tym tematem, jest Elisabeth Kübler-Ross. Zdefiniowała ona pięć etapów "rozżalenia", które towarzyszy nam w trakcie każdej znaczącej zmiany w naszym życiu. W praktyce, każdy z tych etapów, to naturalna reakcja emocjonalna, jaką każdy z nas odczuwa w konfrontacji z przykrą dla nas informacją....