Relacje | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Relacje

To, co wyróżnia bohatera

Philip Zimbardo

Przy okazji prowadzenia różnych szkoleń bardzo chętnie wspominam o dwóch najbardziej lubianych przeze mnie projektach zwiększających świadomość naszego znaczenia i wpływu na społeczność, w której żyjemy. Pierwszym z nich jest książka autorstwa Toma Ratha i Donalda Cliftona "Pozytywne emocje. Jak rozwijać relacje międzyludzkie" (tytuł oryginalny "How full is your bucket"). Drugi, to projekt "Heroic Imagination Project" profesora Philipa Zimbardo. Jako, że Wrocław ma właśnie przyjemność gościć profesora Zimbardo, dziś kilka refleksji po wykładzie, którego miałem okazję być słuchaczem.

Pozwól sobie przegrać

Przegrana

Już kilkakrotnie zachęcałem na blogu do tego by pozwolić sobie na popełnianie błędów i podkreślałem, że na błędach zbudowany jest każdy sukces. Dziś pójdę o krok dalej i będę zachęcał do tego, by pozwolić sobie na przegraną.
Zdaję sobie, że brzmi to dość kontrowersyjnie zwłaszcza, że z każdej strony zalewani jesteśmy informacjami na temat "wojny płci", zachęcani do "walki o swoje prawa", "obrony swoich granic", "pokonywania konkurencji", itp., itd.

Płeć

Temat różnic pomiędzy kobietą i mężczyzną jest niezwykle chwytny i bardzo chętnie wykorzystywany w różnego rodzaju felietonach i towarzyskich dyskusjach. Lubimy poczuć się zrozumiani, lubimy poczuć się w grupie, a najbardziej ze wszystkiego lubimy to przyjemne uczucie, że wszystko jest z nami "okey". Najczęstszym argumentem w tego rodzaju dyskusji jest odmienna budowa mózgu, a raczej sposobu wykorzystywania go przez obie płcie.
Rzecz w tym, że tak naprawdę, to każdy z nas jest różny od wszystkich dookoła. Każdy z nas ma odmienne talenty, umiejętności, doświadczenia i przekonania. Zwłaszcza te ostatnie mają największy wpływ na to, jak się zachowamy w danej sytuacji. Część naszych przekonań wyniesiemy z domu rodzinnego, część ze szkoły, z pracy, ze środowiska, w którym się wychowywaliśmy. To właśnie przekonania, których podwaliną są koncepcje ról społecznych, uwidaczniają się w teorii, że kobiety i mężczyźni się różnią.

O co mi właściwie chodzi?

Co jest moim celem? Jak często zadajesz sobie pytanie? I w jakich kontekstach? A co ważniejsze, czy to jest Twój cel, czy może to jest cel od Ciebie dla kogoś? Zwłaszcza ten ostatni punkt wart jest przemyślenia.
Większość z nas ma jakieś cele. Jeżeli mówimy o karierze, podróżowaniu albo pomysłach na tzw. cztery kąty, to trudności, w określeniu tego, czego oczekujemy, zwykle zbyt dużych nie ma, a przynajmniej jesteśmy w stanie określić pewne ramy. Gdy jednak przychodzi do tematu wymarzonego partnera nagle pojawiają się wodolejstwo większe niż w przypadku najbardziej nieciekawego tematu wypracowania na lekcję języka polskiego.

Wujek i Ciocia Dobra Rada

Kto z nas nigdy nie trafił na Wujka albo Ciocię Dobra Rada? Zawsze chętni by służyć Twojemu dobru, zawsze gotowi by wyciągnąć swoje - "Ja na Twoim miejscu....", "Ja nie chce się wtrącać, ale..." albo wręcz klasycznie "Ja Ci dobrze radzę". Jeżeli zaś dobra rada nie przypadła Ci do gustu albo nie wykazujesz natychmiastowej chęci wdrożenia jej w życie, to zawsze możesz zostać posądzony o bycie niewdzięcznikiem albo dowiedzieć się, że jeszcze będziesz tego żałować (czytaj. Wujek i Ciocia Ci o tym w odpowiednim momencie przypomną)....

Kryzys męskości

Obserwując rynek czasopism, warsztatów i szkoleń poświęconych tematowi rozwoju osobistego, zaczynam odnosić wrażenie, że nadszedł oto czas, który określić możemy mianem "kryzysu męskości". Na każdym kroku trafiam na jakąś dyskusję w temacie, co mężczyzna powinien, jakie błędy popełnia, jak dotrzeć do współczesnej kobiety, jak to czasy się zmieniły, o tym jak bardzo kobiety są teraz niezależne, itp. Z drugiej strony, obserwując zaangażowanie w temat rozwoju osobistego, to spokojnie mogę powiedzieć, że jakieś 70-80% osób aktywnie zainteresowanych, to kobiety. Krótko mówiąc, z handlowego punktu widzenia jest jeszcze kawał tortu do odcięcia, a klientem docelowym w tej sytuacji jest rzecz jasna mężczyzna. Skoro tylko 30% mężczyzn inwestuje w siebie w taki sposób, to jest jeszcze przestrzeń żeby tą wartość podwoić albo i potroić. Pierwsza myśl, jaka przychodzi w takiej sytuacji do głowy to - stwórz problem, a potem sprzedaj rozwiązanie. Przyjrzyjmy się zatem jak to właściwie jest z tym kryzysem męskości.

Stabilizacja

Galaktyka

Ludzie, którzy zastanawiają się czy zdecydować się na coaching albo jakąś formę terapii, często mają obawy, że zmiana, którą w sobie dokonają może spowodować pogorszenie relacji z partnerem albo innymi osobami z bliskiego otoczenia. Obawa ta nie jest przypadkowa i bierze się bardzo często stąd, iż osoby te wyobrażają sobie jakby to było gdyby to ich partner się zmienił. Często takim wyobrażeniom towarzyszy strach, że zmiana u partnera może odbyć się ich "kosztem" albo zadziałać na ich "szkodę".

Asertywność względem siebie

Pressure cooker

W moim ulubionym cyklu o asertywności, dziś posłużę się metaforą "szybkowaru", zaporzyczoną od Tonego Robbinsa. Wiem, że brzmi to dziwnie, ale z pewnością przestanie, gdy przez chwilę zastanowimy się, jak właściwie działa garnek ciśnieniowy.
Szybkowar to szczelnie zamknięty garnek z zaworem bezpieczeństwa. Ogrzewana w nim woda zamienia się w parę, która nie znajdując ujścia powoduje wzrost ciśnienia w jego wewnątrzu. W chwili, gdy ciśnienie pary osiągnie poziom, który zagraża rozerwaniem naczynia, otwiera się zawór bezpieczeństwa i część pary jest wypuszczana. Cykl ten powtarza się wielokrotnie....

Wzorce zachowań, czyli o tym gdzie zaczyna się coaching

Pattern

Zapewne każdy z nas słyszał o eksperymencie Pawłowa, który poprzez skojarzenie podawania posiłku z dźwiękiem dzwoneczka wywoływał u swoich psich podopiecznych, samym już dźwiękiem owego dzwonka, reakcję typową dla psa, przed którym podano miskę z największym jego przysmakiem. Rzadko jednak zdajemy sobie sprawę z faktu, jak często my sami, zupełnie nieświadomie, uczestniczymy w podobnym eksperymencie, który w dodatku nie zawsze jest dla nas tak przyjemny jak myśl o wyśmienitym posiłku. Co więcej wzorce, które powtarzamy bywają o wiele bardziej skomplikowane i złożone, a przez to o wiele trudniej jest nam je samemu zaobserwować.
Wyobraźmy sobie powtarzającą się sytuację, w której kobieta czuje się sfrustrowana, bo mężczyzna poświęca jej za mało czasu lub też brakuje go w momencie, w którym ona by tego oczekiwała. Ponieważ nasz mózg funkcjonuje tak, że nie odróżnia rzeczywistości od wyobrażeń i traktuje je na równi, a przy tym potrafi sobie świetnie zwizualizować pewne rzeczy, to bardzo łatwo dochodzi do połączenia wyobrażenia o tym mężczyźnie z negatywnymi uczuciam, które zrodziły się w opisywanej sytuacji. Konsekwencją takiego połączenia uczuć z obrazem mężczyzny będzie przywołanie negatywnych uczuć w chwili jego obecności. Krótko mówiąc kobieta będzie zła, wtedy gdy mężczyzny nie ma, a gdy wraca do domu, złość ta się jeszcze bardziej spotęguje....

Status quo

Wpływ środowiska jest jednym z najczęściej niezauważanych, a przez to niedocenianych obszarów w naszym życiu. Bywa jednak, że jest on tak silny, że z powodzeniem można go określić mianem niewidzialnej ręki, która nas do czegoś pcha albo działa jak hamulec.
W każdym środowisku obowiązują pewne prawa, zasady i role. Wyjście poza nie, jest naruszeniem obowiązującego status quo, co zwykle, w myśl przekonania "to co jest znane jest lepsze, bo jest znane", powoduje silną reakcję tego środowiska w celu przywrócenia pierwotnego porządku. Jest to coś, z czym bardzo często kompletnie się nie liczymy, gdy decydujemy się na zmianę w naszym życiu. Zmiana naszych przekonań, nie koniecznie pójdzie w parze ze zmianą przekonań naszego otoczenia, a nasza potrzeba zmiany nie zawsze idzie w parze z potrzebami osób, które to otoczenie tworzą.

Droga, na skróty

Road

Ludzie z natury są leniwi i mają tendencje do skracania sobie drogi. Takie skróty często bywają przydatne, zachęcające, kuszące i bardzo często dają też odmienny efekt od oczekiwanego.
Ostatnio poczyniłem bardzo interesującą obserwację, otóż siłą nawyku zacząłem skracać swoją bohaterską kwestię - "Co dziś zrobiłeś z czego jesteś najbardziej zadowolony?" do "Z czego jesteś dziś najbardziej zadowolony?". Efekt jest widoczny, niemalże na każdym kroku. Jeżeli osoba, do której się zwrócę, zna to pytanie i rozumie intencję odpowiada zgodnie z oczekiwaniem, czyli szuka satysfakcji w tym co sama dziś dokonała. Natomiast, jeżeli jest to osoba nowo poznana, odpowiedź idzie raczej w kierunku szukania zadowolenia na zewnątrz i słyszę coś w stylu "Ładna dziś pogoda", a przecież nie o to w tym chodziło, a przynajmniej nie do końca o to chodziło. Zadając pytanie w formie skróconej uzyskuję tylko połowiczny efekt - koncentracja na aspektach pozytywnych, natomiast nie uzyskuję efektu, który był intencją pytania - czyli na znalezieniu tych pozytywnych aspektów w tym czego dokonał dziś mój rozmówca.

Tak i.....

© Redbaron | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Shopping

Dziś będzie trochę kontrowersyjnie.... czyli o tym jak zamiast NIE, mówić TAK. Kontrowersyjnie, bo zwykle rozwój postaw asertywnych rozpoczyna się od nauki umiejętności mówienia NIE. Rzecz w tym, że każdy z nas bardzo często znajduje się w sytuacji dla siebie niewygodnej i bardziej odruchowo, niż świadomie wypowiada pośpieszne NIE, po czym chowa się przed oczami równie zagubionego rozmówcy. Ile razy zdarzyło Ci się powiedzieć NIE do różnego rodzaju "uśmiechniętych, młodocianych intruzów" zbierających na wino marki wino, albo sympatycznej sprzedawczyni, która w gruncie rzeczy wykonuje tylko swoją pracę? Zapewne nie raz. Przypomnij sobie jakie to uczucie i jaki jest Twój wyraz twarzy po takim spotkaniu. Tylko czy zawsze rzeczywiście potrzebujemy mówić w takim przypadku NIE? I drugie pytanie, czy przypadkiem taki "wyuczony" mechanizm okazuje się dla nas pomocny w kontaktach z innymi osobami?
A teraz przypomnij sobie taki moment, w którym rozmawiasz z nowo poznaną osobą i swoim krótkim, bądź długim NIE, zamykasz kompletnie temat, choć wcale nie o to chodziło. Ktoś proponuje Ci spotkanie w czwartek, a Ty odpowiadasz - NIE mam czasu. I co dalej? Masz ochotę na to spotkanie, ale druga strona właśnie została skutecznie zablokowana i rozmowa utknęła w martwym punkcie. Twoja odpowiedź nie wnosi żadnej wartości dla kontynuacji i rozwoju dyskusji, bo nie wiadomo czy Twoje NIE oznacza, że nie masz ochoty na to spotkanie w ogóle, czy może masz inne plany na czwartek, a chętnie spotkasz się w piątek. Takich sytuacje można by mnożyć w nieskończoność.
Istnieją również inne zachowania, które sprawią, że staniemy się bardziej towarzyscy, a na pewno bardziej otwarci na otoczenie i to, co może nam ono zaoferować. Ba, co więcej, wciąż będziemy mogli odmawiać, nie używając słowa NIE. Takie czary.
W każdej z powyższych sytuacji, jak również w wielu innych, które mogą zdarzyć się w kontaktach z innymi osobami, pomocna okazuje się zasada TAK I.... Zasada ta ma swoje źródło w improwizacji, gdzie nie tyle chodzi o to by mówić TAK, ale o rozwijanie tematu i wysunięcie tym samym swojej oferty.
Moimi osobistym faworytem odpowiedzi na prośbę "zbieramy na wino" jest odpowiedź "to powodzenia", a na zapytanie "czy jest Pan zainteresowany tą marynarką" odpowiedź "tak, poproszę o 20% rabatu".
To oczywiście tylko początek, możliwości stosowania TAK I..... Życzę miłego improwizowania.

Radość

© Erika8213 | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Joy

Zainspirowany wiosną, dziś kolejny odcinek z cyklu ćwiczenia bohaterskiej postawy.
Często jest tak, że osiągamy sukcesy, poznajemy ciekawych ludzi, potrafimy zadbać o swoje potrzeby, prowadzimy życie, takie jakie zawsze chcieliśmy prowadzić i..... czegoś nam brakuje. Niby wszystko dobrze, a włącza się nam maruda i jeszcze to, tamto i siamto.
To czego zwykle w takiej sytuacji brakuje, to odpowiedniego poziomu zaangażowania naszych własnych pozytywnych emocji i umiejętności zachwycania się tym.
Nasz mózg jest tak zbudowany, że wszystko to co nasycone jest emocjami, zapamiętywane jest szybciej i trwalej, i daje przy tym więcej satysfakcji.
Wszystko to, przy czym zabrakło odpowiednio silnych emocji, wydaje się szare, nijakie i szybko przemija.
To właśnie dlatego osoby, które potrafią okazywać radość i zachwyt wydają się mieć ciekawsze życie, osiągają z niego większą satysfakcję i wydają się być niezwykle uwodzicielskie dla swojego otoczenia.
Umiejętność okazywania radości i zachwytu, to jedna z najwspanialszych zdolności prawdziwego bohatera. Wykorzystaj więc to, że przyroda budzi się do życia, nastraja w pozytywny sposób, i każdego dnia znajdź powód by uwodzić swoim zachwytem drugą osobą lub czymś co wydarzyło się w Twoim życiu. Powodzenia.

Pożegnać przeszłość

Każdy z nas, niektórzy częściej, inni rzadziej, angażuje się w różnego rodzaju sprzeczki, kłótnie albo konflikty. Nasze relacje z ludźmi ulegają pogorszeniu, a serca pozostają wypełnione goryczą. Jest jednak jedna rzecz, której rzadko jesteśmy w takich sytuacjach świadomi - otóż za każdym razem, gdy coś nas uruchomia i angażujemy się w emocjonalne i słowne przepychanki, rozmawiamy z naszą przeszłością. Znawcy tematu, twierdzą, że dzieje się tak nawet przez 90% czasu. W praktyce, znaczy to mniej więcej tyle, że przez większość czasu, nie rozmawiamy z osobą, która uruchomiła w nas daną reakcję, ale z osobą z naszej odległej przeszłości, przy której dana reakcja się w nas zrodziła.

Feedforward

© Michael29 | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Feedforward

Jednym z najbardziej popularnych sposobów dzielenia się z drugą osobą spostrzeżeniami na temat tego, jak zachowanie tej osoby wpłynęło na nas i sytuację, jest tzw. informacja zwrotna. Niestety, metoda ta nie zawsze działa w pożądany przez nas sposób. W odpowiedzi na negatywną informację zwrotną ludzie bardzo często reagują usprawiedliwiając się, bronią swoje poglądy w agresywny sposób czy też generalizują uzyskaną informację i żyją w poczuciu winy i przekonaniu, że "tacy są beznadziejni i nikt ich nie rozumie".
 

O manipulacji słów kilka

© Thinkart | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Manipulacja

Dziś coś z tematu związanego z asertywnością, czyli o manipulacji. Manipulację określa się jako interakcję zorientowaną na osiągnięcie korzyści własnych kosztem drugiej osoby. I to właśnie owa korzyść własna odróżnia manipulację od wpływu, którego intencją jest korzyść obu stron - wygrany-wygrany.
Klasykiem gatunku manipulacji jest powszechnie znany "foch". Niewerbalny przekaz, który niesie za sobą mniej  więcej taką treść - "zrób coś abym poczuł(a) się lepiej".
W tym momencie dobrze jest zrozumieć pojęcie tzw. terytorium psychologicznego, czyli wszystkiego tego, co należy do mnie i zależy ode mnie - moje uczucia, myśli, potrzeby, prawa, decyzje, itd. Bardzo ważne jest by mieć świadomość, że tylko ja najlepiej rozumiem swoje potrzeby i określenie tych potrzeb należy do mnie. Świadomość tego oraz zaakceptowanie faktu, że czytanie w myślach jest umiejętnością, o której możesz tylko pomarzyć, bardzo pomaga w radzeniu sobie w tego typu sytuacjach. Gdy kiedykolwiek staniesz się ofiarą jednej z nich, miej w głowie tę jedną myśl - "to nie jest mój teren, określenie potrzeb drugiej osoby należy do niej". Broń się więc skutecznie i konsekwentnie, pytając o potrzeby, bo to jedyna droga by wyjść z tego cało i dać wyjść z tego cało partnerowi na "fochu". Pamiętaj, że reakcja partnera może być tak samo zamierzona, jak i niezamierzona, i że zachowuje się on najlepiej jak w danej chwili potrafi, lub na ile pozwalają mu jego własne zasoby.

Motywacyjne jiu-jitsu

Myślę, że każdemu z nas zdarza się znaleźć w sytuacji, w której czujemy się niedoceniani. Mamy wrażenie, że przełożony, partner w interesach albo bliska nam osoba, w ogóle nie zauważa tego co robimy, jest wyraźnie niezadowolona i skupia się tylko na krytyce. Taka sytuacja, gdy występuje długotrwale, wywołuje w nas brak chęci, motywacji i potrzebę unikania zajęć lub osób, które ten dyskomfort wywołują. Odchodzimy od partnera, zmieniamy pracę, rozstajemy się ze wspólnikiem, bądź przyjacielem. To naturalna reakcja, że unikamy nieprzyjemnych rzeczy i nic w tym dziwnego. Tylko, czy coś możemy z tym zrobić?
Pomijam tu oczywiście tak skrajne rozwiązanie, jak odkrycie w sobie skłonności masochistycznych i odnalezienie przyjemności w zaistniałej sytuacji. Takie podejście ma szansę zadziałać tylko dla niewielu osób. Możemy się też przeciwstawić sile siłą, ale i to rozwiązanie nie będzie dobrze wpływało na nasze dobre samopoczucie. Możemy również, w myśl zasady "ustępliwość pokonuje siłę" skorzystać z dużo łagodniejszej metody i przekierować, niczym mistrz jiu-jitsu, negatywą energię w kierunku działającym korzystnie dla naszego partnerstwa....

Wdzięczność i docenianie

W cyklu rozwijania w sobie bohaterskiej postawy dziś wpis o docenianiu i wdzięczności, a właściwie o różnicy pomiędzy jednym a drugim.
Bardzo często jest w nas takie przekonanie, że gdy powiemy komuś jak bardzo lubimy/cenimy, gdy ten ktoś coś dla nas robi, to przekazujemy w ten sposób jak bardzo tego kogoś doceniamy. Równie często zdarza się nam to wyrażać poprzez samo słowo "dziękuję". Owszem, prawdą jest, że to doceniamy i to pozostaje bez dyskusji. Inną sprawą jest jednak to co przekazujemy w ten sposób w formie komunikatu słownego. Mówiąc "dziękuję" albo "bardzo to lubię" wyrażamy wdzięczność i skupiamy się na sobie i swoich potrzebach. Aby w pełni wyrazić to jak bardzo doceniamy drugą osobę i to co robi, potrzebujemy się skupić tylko na tej osobie. Jak to zrobić? Na pewno każdy z nas słyszał o czymś takim jak komplement.
Zostań bohaterem, który docenia i wyraża wdzięczność. Jedno i drugie jest tak samo ważne.

Słuchanie a słyszenie

Ludzie tak mają, że często słuchają, ale nie słyszą. Często wchodzimy sobie w słowo, nie dajemy skończyć drugiej osobie tego co mówi i odpowiadamy na pytanie, kóre nie padło, a niejednokrotnie paść nie miało. To tak, jakbyśmy wiedzieli lepiej to, co ktoś chce nam powiedzieć, a ponieważ brak nam cierpliwości, mówimy to co myślimy o... No właśnie, o czym....

Ćwiczę w sobie bohatera

Zainspirowany najnowszymi badaniami doktora Filipa Zimbardo, ćwiczę w sobie bohatera. Brzmi dość zaskakująco?  Nie powinno. Otóż okazuje się, że zachowanie polegające na docenianiu drugiej osoby poprzez podkreślanie wartości tego co ta osoba robi, czy też mówienie jej komplementów jest dziś taką rzadkością, że ktoś kto tak postępuje zasługuje na miano bohatera.
Zachęcam do takich bohaterskich czynów, im nas więcej tym więcej uśmiechniętych i zmotywowanych osób wokół nas.

Potrzeba prawdy

Jedną z częstszych przyczyn nieporozumień w relacjach międzyludzkich jest potrzeba przekonania rozmówcy, że to co mówimy jest prawdą. Czasami zdarza się również, że ludzie posuwają się jeszcze dalej i proces ustalania prawdy zamienia się tzw. poszukiwanie winnych zwane przez niektórych polowaniem na czarownice. Skąd bierze się ta głeboka potrzeba, która bardzo często staje się przyczyną zawodów, rozczarowań i innych tragedii w życiu osobistym...

Pozytywne emocje

Jednym z najbardziej niespodziewanych, a zarazem spektakularnych efektów ubocznych bycia asertywnym jest przyjemność jaką możemy sprawić naszym zachowaniem drugiej osobie. Takie stwierdzenie może dziwić, zwłaszcza że asertywność bardzo często kojarzona jest z umiejętnością odmawiania. Nie jest to jednak prawda, bo do repertuaru zachowań asertywnych należy również umiejętność wyrażania pozytywnych emocji.
To dość paradoksalne, ale dużo częściej skłonni jesteśmy wyrażać krytykę niż dzielić się pozytywnymi uczuciami. Miłe słowa mają to do siebie, że grzęzną nam gdzieś w gardle. Tymczasem ludzie dużo chętniej powtarzają zachowania, za które zostali pochwaleni, więc wyrażając pozytywne emocje sprawiamy, że otaczająca nas rzeczywistość jest bliższa światu z naszych pragnień....

Osobisty kompas asertywności

Czy Tobie też zdarza się, że czujesz rozdrażnienie i nawet nie wiesz z jakiego powodu? Warto wrócić pamięcią wstecz i poszukać tego momentu, w którym się to zaczęło. Bardzo często przyczyną jest nasze nieasertywne zachowanie....
 

Coaching Emocji - refleksje po spotkaniu ICF

Z drobnym opóźnieniem, krótka refleksja o tym w jaki sposób zainspirowało mnie ostatnie spotkanie ICF we Wrocławiu.
Tematem spotkania był Coaching Emocji, a więc temat szczególnie bliski pogłębianiu samoświadomości i pracy nad inteligencją emocjonalną.
Spotkanie skupiło się na refleksjach na temat uczuć, ekspresji samego siebie i trzech poziomach słuchania, którymi charakteryzuje się Coaching Koaktywy - wewnętrznym (skupienie uwagi na sobie), skoncentrowanym (uwaga skoncentrowana na partnerze) i globalnym (informacja odbierana z całego otoczenia)....

Stanąć w prawdzie

Dziś będzie o docenianiu, absolutnie wszystkiego tego co nam się podoba i tego co się nie podoba.
Stara prawda mówi, że najbardziej nie lubimy u innych tego czego nie lubimy w sobie. Być może właśnie w kimś kto nam najbardziej w tej chwili przeszkadza widzimy samych siebie. Jeżeli coś nam w kimś przeszkadza, tzn. że czas zmienić to w nas samych, a wtedy przestanie przeszkadzać.

Trzy poziomy jakości komunikacji

Ostatnio poczyniłem ciekawą obserwację. Otóż każda zapytana osoba, bez względu na płeć, żyje w  przekonaniu, że komunikuje się otwarcie, a nawet wprost. Powstaje zatem pytanie - co przez to rozumiesz? W mojej opinii ludzie rzadko komunikują się otwarcie, a już bardzo rzadko komunikują się wprost, za to bardzo często mącą. Wielu nawet uważa, że mącić (o pardon mówić wprost) należy, wypada, a bywają nawet tacy co twierdzą, że to jest bardzo uwodzicielskie(...)