Metafory | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Metafory

Pokarm dla umysłu

Święta mamy już za sobą, zatem czas na noworoczne postanowienia. Nie ma się co oszukiwać, niejednokrotnie będą się odnosiły do skutków świątecznego opróżniania lodówki w trybie przyspieszonym.
Jeżeli temat odchudzania albo jego braku jest Ci szczególnie bliski, to dziś coś właśnie dla Ciebie i to w bardzo niestandardowym wydaniu.
Niestandardowym, bo nieodnoszącym się do diety i ćwiczeń, a do procesów umysłowych i ich powiązania z językiem, krótko mówiąc z punktu widzenia lingwistyki kognitywnej.

Wiem na czym polega mój problem

Dziś kilka słów o tak zwanej "autodiagnozie", czyli postawie typu "ja wiem na czym polega mój problem".
W moim przekonaniu ta postawa jest naturalną konsewnencją potrzeby kontroli i potrzeby poczucia bezpieczeństwa. Wszystko w myśl zasady - "To, co znane jest bezpieczne, bo jest znane. Zrobię więc wszystko by mieć poczucie, że wszystko jest pod kontrolą, nawet jeżeli, to niczego w moim życiu nie zmieni".

Nie ma drugiego dna

Szkoła nauczyła nas, że za każdą metaforą kryje się jakieś przesłanie, jakaś myśl, którą autor ubrał w piękne słowa by nadać jej bardziej poetycki charakter. Słysząc metaforę, chcemy znaleźć jakiś podtekst, doszukujemy się jej znaczenia, zastanawiamy, analizujemy, porównujemy, szukamy drugiego dna. Często ulegamy iluzji, że coś rozumiemy, że wiemy o co chodzi. Moim zdaniem jednak najlepiej pasuje tu określenie używane przez mojego znajomego - przeintelektualizowujemy...

Listy od czytelników

Listy od czytelników stały się ostatnio bardzo popularne na wielu newsletterach. Owe listy, a raczej odpowiedzi na nie dają wiele do myślenia. To, czy są to prawdziwe listy, czy też wypracowane elementy kampanii reklamowej, to inna historia. Ja skupię się tu na tym na co ów autor listu, jak i doradzający kompletnie nie zwracają uwagi, czyli na słowa i metafory.

Nic na siłę, wszystko młotkiem

Ludzie lubią wierzyć, że istnieją jakieś złote, uniwersalne rozwiązania, którymi są w stanie rozwiązać wszystkie swoje problemy. Na bazie tego twierdzenia powstało wiele szkół samorozwoju pod wezwaniem "zmień się w weekend ewentualnie w 7 dni", które zachęcają swoich klientów promując się hasłami w stylu "nie poddawaj się, dasz radę, dalej do przodu", "pomożemy Ci zdobyć szczyt" i moja ulubiona "wzrośnij z nami"...

Tak tylko mi się powiedziało

Humpty Dumpty

Jak często w rozmowie z drugą osobą czujesz się winny, bo ktoś Ci coś zarzuca albo coś insynuuje? Jak często nieświadomie samemu manipulujesz innymi zarzucając im, że robią coś niestosownego? Jak często zastanawiasz się nad znaczeniem słów, które wypowiadasz, i które słyszysz od innych. To fascynujące ile lat spędzamy w szkole na języku polskim, a potem kompletnie nie zwracamy uwagi na nasze słowa. Może dlatego, że ktoś nam kiedyś powiedział - "nie łap mnie za słówka" albo "to tylko taka figura stylistyczna/metafora" i poczuliśmy się winni, że popełniamy jakiś nietakt?

Nie łap mnie za słówka