Istnieje tylko, to co widzisz | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Istnieje tylko, to co widzisz

Post hoc ergo propter hoc

Jakiś czas temu znajomy zapytał, po co w ogóle skupiam się na temacie błędów poznawczych? Przecież są dużo fajniejsze tematy, które pompują dobre samopoczucie, a przecież chyba o to w życiu chodzi.
No cóż, nie zawsze. Czasami chodzi o to, by się nie skompromitować opowiadając jakieś fantastyczne historie, które więcej wspólnego mają z tym co się nam wydaje, niż z rzeczywistością.

Już tak niewiele potrzeba

W sieci krąży wiele memów motywacyjnych. Mają one różną wartość merytoryczną i praktyczną, przeważnie niestety niską. Dlaczego więc je tak chętnie udostępniamy? Po pierwsze dlatego, że sami głęboko w coś wierzymy i nie mamy w swoim otoczeniu kontrprzykładu, który by temu zaprzeczał (zasada "istnieje tylko to, co widzisz"), po drugie dlatego, że takie "bajki" chętnie są powielane przez otoczenie (konformizm wynikający z dowodu społecznego), po trzecie dlatego, że brak nam krytycznego spojrzenia (postrzegamy sceptycyzm naukowy jako zło).
Jednym z takich bardziej popularnych memów jest "nie poddawaj się, nigdy nie wiesz jak blisko jesteś celu". No niby warto być konsekwentnym, ludzie konsekwentni odnoszą sukcesy. Rzecz w tym, że konsekwencja, a ślepy upór, to dwie różne rzeczy.

Mit samozatrudnienia

Prasa chętnie podchwytuje tzw. historie sukcesu osób, które zdecydowały się na prowadzenie własnej działalności gospodarczej i podkreśla liczne korzyści jakie z tego wynikają. Czytamy zatem o tym, jak to cudownie jest samemu dysponować własnym czasem, samemu organizować sobie biuro, samemu dobierać sobie współpracowników i klientów, mieć lepsze zarobki, no i co najważniejsze, raz na zawsze pozbyć się tego "znienawidzonego" szefa i wyjść z tego korporacyjnego "mordoru". Brzmi to bardzo atrakcyjnie i rozpala wyobraźnie. Pytanie tylko jak wygląda rzeczywistość...