Blog | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Blog

Oddech

Dziś prosta technika, pomagająca wracać do równowagi wewnętrznej.
Każdy z nas, czy tego chce, czy nie, co jakiś czas poddawany jest sytuacjom stresującym, nerwowym, powodującym frustrację, gniew, czy niepokój. Konsekwencją długotrwałego przeżywania tego typu doświadczeń jest ból szczęki, który jest rezultatem częstego zaciskania zębów, osłabienie włosów, które wypadają, bądź siwieją na skutek zmartwień i ogólny brak satysfakcji z naszych zachowań i decyzji podjętych pod wpływem impulsów.

Status quo

Wpływ środowiska jest jednym z najczęściej niezauważanych, a przez to niedocenianych obszarów w naszym życiu. Bywa jednak, że jest on tak silny, że z powodzeniem można go określić mianem niewidzialnej ręki, która nas do czegoś pcha albo działa jak hamulec.
W każdym środowisku obowiązują pewne prawa, zasady i role. Wyjście poza nie, jest naruszeniem obowiązującego status quo, co zwykle, w myśl przekonania "to co jest znane jest lepsze, bo jest znane", powoduje silną reakcję tego środowiska w celu przywrócenia pierwotnego porządku. Jest to coś, z czym bardzo często kompletnie się nie liczymy, gdy decydujemy się na zmianę w naszym życiu. Zmiana naszych przekonań, nie koniecznie pójdzie w parze ze zmianą przekonań naszego otoczenia, a nasza potrzeba zmiany nie zawsze idzie w parze z potrzebami osób, które to otoczenie tworzą.

Iluzje

Dziś jeszcze raz coś w temacie strachu przed krytyką i lęku przed proszeniem, czyli o tym jak ważne jest by dystansować siebie samych od tego co robimy. Każdy z nas popełnia błędy i każdemu z nas zdarza się znaleźć w trudnej sytuacji. To co przeważnie wtedy robimy to utożsamianie się z sytuacją bądź błędem, który popełniliśmy. Skąd się to wszystko bierze?

Wewnętrzny sabotaż

Inspiracją do dzisiejszego wpisu są Gremliny, bo taką właśnie nazwą określił głos wewnętrznego krytyka, Rick Carson w książce "Poskramianie swojego gremlina". Kim zatem jest ów Gremlin? To nic innego, jak głos w Twojej głowie, który Cię karci, demotywuje, zniechęca, wątpi w Twoje możliwości i jest z Ciebie wiecznie niezadowolony.
Gremlin towarzyszy nam przez całe życie. Jest przy nas o każdej porze dnia, gdy budzimy się rano i gdy kładziemy się spać. Najczęściej jednak uaktywnia się gdy rozpoczynamy jakieś nowe przedsięwzięcie lub mierzymy się z jakimś wyzwaniem. Jego celem jest utrzymanie istniejącego status quo - stabilizacji, ponieważ, gdy nie ma zmiany, nie ma też ryzyka, że będzie gorzej. Mówi Ci, kim jesteś i jak się miewasz, definiuje i interpretuje każde Twoje doświadczenie, wszystko co zrobiłeś i co planujesz zrobić. Chce, byś uznawał jego interpretacje za rzeczywistość....

Koncert życzeń

Pracując nad rozwojem postaw asertywnych bardzo często wpadamy w pułapkę "koncertu życzeń". Zaczynamy dostrzegać swoje potrzeby, jesteśmy dumni z faktu, że je artykułujemy, odkrywamy, że świat jest gotów w pozytywny sposób odpowiadać na nasze prośby i nasze oczekiwania zaczynają mnożyć się w nieskończoność. Bardzo często ubocznym efektem takiego procesu jest zdecydowana reakcja otoczenia broniącego się przed nadmierną ilością oczekiwań z naszej strony. Czujemy się niezrozumiani i często zbulwersowani faktem, że ktoś inny nie potrafi w godny sposób przyjąć naszych próśb i odmówić, gdy nie jest gotów ich spełnić. Krótko mówiąc, że nie umie odmawiać. Tylko czy, aby przypadkiem nasza lawina oczekiwań nie bierze się również z naszego własnego braku umiejętności odmawiania....

Szacunek dla tempa

Speed limit

Temat szacunku dla tempa, z jakim każdy z nas pracuje nad zmianą jest coachingu szczególnie istotny. Dlatego dziś będzie trochę o cierpliwości, szybkości wprowadzania zmian i zawodności naszej percepcji w postrzeganiu tego tempa.
Jak łatwo oszukać naszą percepcję i to w jaki sposób postrzegamy prędkość wiedzą najlepiej kierowcy samochodów. Klasycznym przykładem jest moment, w którym opuszczamy autostradę chwilę po tym, jak pędziliśmy z prędkością 150km/h. Wszystko staje się nagle strasznie wolne, a prędkość 60km/h wydaje się wręcz spacerowa. Świetnie zobrazował to zjawisko James May, jeden z redaktorów, znanego wielu fanom motoryzacji, programu Top Gear. W odcinku poświęconym testom Bugatti Veyron, jadąc samochodem osiągnął zawrotną prędkość 407km/h....

Wiedza a świadomość

Jedną z powszechnych pułapek samorozwoju jest nawyk zapychanie sobie głowy wszelkiego rodzaju wiedzą. Często jest tak, że wiemy na jakiś temat już chyba wszystko, przeczytaliśmy niemalże każdą książkę, potrafimy wziąć udział w każdej dyskusji, ale wciąż tkwimy w tym samym miejscu i brak nam motoru do tego, by dokonać zmiany w nas samych. Czasami nawet pojawia się pytanie, czy to wszystko prawda i przekonanie, żeby JA jestem przypadkiem specjalnym, na który to nie działa i dla mnie trzeba czegoś "specjalnego" i wyjątkowego. Jest to też obszar pracy z klientem, na którym wielu coachów poległo. Klasycznym przykładem są tu nałogowi palacze, którzy zasypywani są zewsząd ostrzeżeniami o konsekwencjach palenia tytoniu. Na opakowaniach paczek papierosów coraz częściej, poza ostrzeżeniami w postaci tabliczek z napisami, pojawiają się zdjęcia obrazujące rozwój raka płuc i tym podobnych chorób, na które są oni narażeni. Jaki jest efekt? Praktycznie żaden, bo zdecydowana większość nałogowych palaczy od dawna "wie", że papierosy szkodzą i nie trzeba ich już więcej o tym "informować".

Droga, na skróty

Road

Ludzie z natury są leniwi i mają tendencje do skracania sobie drogi. Takie skróty często bywają przydatne, zachęcające, kuszące i bardzo często dają też odmienny efekt od oczekiwanego.
Ostatnio poczyniłem bardzo interesującą obserwację, otóż siłą nawyku zacząłem skracać swoją bohaterską kwestię - "Co dziś zrobiłeś z czego jesteś najbardziej zadowolony?" do "Z czego jesteś dziś najbardziej zadowolony?". Efekt jest widoczny, niemalże na każdym kroku. Jeżeli osoba, do której się zwrócę, zna to pytanie i rozumie intencję odpowiada zgodnie z oczekiwaniem, czyli szuka satysfakcji w tym co sama dziś dokonała. Natomiast, jeżeli jest to osoba nowo poznana, odpowiedź idzie raczej w kierunku szukania zadowolenia na zewnątrz i słyszę coś w stylu "Ładna dziś pogoda", a przecież nie o to w tym chodziło, a przynajmniej nie do końca o to chodziło. Zadając pytanie w formie skróconej uzyskuję tylko połowiczny efekt - koncentracja na aspektach pozytywnych, natomiast nie uzyskuję efektu, który był intencją pytania - czyli na znalezieniu tych pozytywnych aspektów w tym czego dokonał dziś mój rozmówca.

Czas na zmianę

Wiosna to czas zmian, dzisiaj wiec coś na temat tego, jaki przebieg ma każda zmiana, a zwłaszcza zmiana wywołana czynnikami zewnętrznymi, na które w większości, nie mamy wpływu. Najbardziej typowym przykładem takich zmian, z którymi coraz częściej mamy do czynienia w dynamicznym świecie biznesu, są wszelkiego rodzaju reorganizacje. Dotyczy to zwłaszcza osób pracujących w dużych korporacjach. Zmiana jest czymś nieuniknionym, okazuje się jednak, że nie zawsze łatwo jest ją nam przyjąć i zaakceptować. Głównie dlatego, że każda zmiana łączy się z jakąś stratą.
Jedną z pierwszych osób, które zajęły się tym tematem, jest Elisabeth Kübler-Ross. Zdefiniowała ona pięć etapów "rozżalenia", które towarzyszy nam w trakcie każdej znaczącej zmiany w naszym życiu. W praktyce, każdy z tych etapów, to naturalna reakcja emocjonalna, jaką każdy z nas odczuwa w konfrontacji z przykrą dla nas informacją....

Zjeść żabę

Frog

Jako, że wiosna w pełni i wszystkim marzy się bardziej słoneczny spacer, niż ciężka praca, dziś kilka słów o motywacji i zarządzaniu czasem. Niekwestionowanym autorytetem w tym temacie jest z pewnością Brain Tracy, autor jednej z najlepszych książek w tym temacie, zatytułowanej "Zjedz Tę Żabę". Sam tytuł książki sugerować może, że jest to referat na temat kulinarnych przysmaków kuchni francuskiej, ale bynajmniej tak nie jest. Książka ta mówi o prokrastynacji, czyli tendencji do nieustannego przekładania pewnych, mało dla nas przyjemych czynności, na później. Kiedyś mówiło się o "syndromie studenta". Znacie?

Zaśnij z marzeniem

Nie każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak istotne dla naszego samopoczucia o poranku jest to, o czym myślimy przed snem. Wielu z nas rozgrywa wtedy krwawe batalie z wydarzeniami z minionego dnia, rozpamiętuje doznane krzywdy i myśli o niepowodzeniach w pracy i w relacjach z bliskimi. Konsekwencją takiego myślenia są problemy ze wstawaniem i złość o poranku, która pojawiła się nie wiadomo skąd. Tylko, czy aby na pewno nie wiadomo?

Tak i.....

© Redbaron | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Shopping

Dziś będzie trochę kontrowersyjnie.... czyli o tym jak zamiast NIE, mówić TAK. Kontrowersyjnie, bo zwykle rozwój postaw asertywnych rozpoczyna się od nauki umiejętności mówienia NIE. Rzecz w tym, że każdy z nas bardzo często znajduje się w sytuacji dla siebie niewygodnej i bardziej odruchowo, niż świadomie wypowiada pośpieszne NIE, po czym chowa się przed oczami równie zagubionego rozmówcy. Ile razy zdarzyło Ci się powiedzieć NIE do różnego rodzaju "uśmiechniętych, młodocianych intruzów" zbierających na wino marki wino, albo sympatycznej sprzedawczyni, która w gruncie rzeczy wykonuje tylko swoją pracę? Zapewne nie raz. Przypomnij sobie jakie to uczucie i jaki jest Twój wyraz twarzy po takim spotkaniu. Tylko czy zawsze rzeczywiście potrzebujemy mówić w takim przypadku NIE? I drugie pytanie, czy przypadkiem taki "wyuczony" mechanizm okazuje się dla nas pomocny w kontaktach z innymi osobami?
A teraz przypomnij sobie taki moment, w którym rozmawiasz z nowo poznaną osobą i swoim krótkim, bądź długim NIE, zamykasz kompletnie temat, choć wcale nie o to chodziło. Ktoś proponuje Ci spotkanie w czwartek, a Ty odpowiadasz - NIE mam czasu. I co dalej? Masz ochotę na to spotkanie, ale druga strona właśnie została skutecznie zablokowana i rozmowa utknęła w martwym punkcie. Twoja odpowiedź nie wnosi żadnej wartości dla kontynuacji i rozwoju dyskusji, bo nie wiadomo czy Twoje NIE oznacza, że nie masz ochoty na to spotkanie w ogóle, czy może masz inne plany na czwartek, a chętnie spotkasz się w piątek. Takich sytuacje można by mnożyć w nieskończoność.
Istnieją również inne zachowania, które sprawią, że staniemy się bardziej towarzyscy, a na pewno bardziej otwarci na otoczenie i to, co może nam ono zaoferować. Ba, co więcej, wciąż będziemy mogli odmawiać, nie używając słowa NIE. Takie czary.
W każdej z powyższych sytuacji, jak również w wielu innych, które mogą zdarzyć się w kontaktach z innymi osobami, pomocna okazuje się zasada TAK I.... Zasada ta ma swoje źródło w improwizacji, gdzie nie tyle chodzi o to by mówić TAK, ale o rozwijanie tematu i wysunięcie tym samym swojej oferty.
Moimi osobistym faworytem odpowiedzi na prośbę "zbieramy na wino" jest odpowiedź "to powodzenia", a na zapytanie "czy jest Pan zainteresowany tą marynarką" odpowiedź "tak, poproszę o 20% rabatu".
To oczywiście tylko początek, możliwości stosowania TAK I..... Życzę miłego improwizowania.

Radość

© Erika8213 | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Joy

Zainspirowany wiosną, dziś kolejny odcinek z cyklu ćwiczenia bohaterskiej postawy.
Często jest tak, że osiągamy sukcesy, poznajemy ciekawych ludzi, potrafimy zadbać o swoje potrzeby, prowadzimy życie, takie jakie zawsze chcieliśmy prowadzić i..... czegoś nam brakuje. Niby wszystko dobrze, a włącza się nam maruda i jeszcze to, tamto i siamto.
To czego zwykle w takiej sytuacji brakuje, to odpowiedniego poziomu zaangażowania naszych własnych pozytywnych emocji i umiejętności zachwycania się tym.
Nasz mózg jest tak zbudowany, że wszystko to co nasycone jest emocjami, zapamiętywane jest szybciej i trwalej, i daje przy tym więcej satysfakcji.
Wszystko to, przy czym zabrakło odpowiednio silnych emocji, wydaje się szare, nijakie i szybko przemija.
To właśnie dlatego osoby, które potrafią okazywać radość i zachwyt wydają się mieć ciekawsze życie, osiągają z niego większą satysfakcję i wydają się być niezwykle uwodzicielskie dla swojego otoczenia.
Umiejętność okazywania radości i zachwytu, to jedna z najwspanialszych zdolności prawdziwego bohatera. Wykorzystaj więc to, że przyroda budzi się do życia, nastraja w pozytywny sposób, i każdego dnia znajdź powód by uwodzić swoim zachwytem drugą osobą lub czymś co wydarzyło się w Twoim życiu. Powodzenia.

Pożegnać przeszłość

Każdy z nas, niektórzy częściej, inni rzadziej, angażuje się w różnego rodzaju sprzeczki, kłótnie albo konflikty. Nasze relacje z ludźmi ulegają pogorszeniu, a serca pozostają wypełnione goryczą. Jest jednak jedna rzecz, której rzadko jesteśmy w takich sytuacjach świadomi - otóż za każdym razem, gdy coś nas uruchomia i angażujemy się w emocjonalne i słowne przepychanki, rozmawiamy z naszą przeszłością. Znawcy tematu, twierdzą, że dzieje się tak nawet przez 90% czasu. W praktyce, znaczy to mniej więcej tyle, że przez większość czasu, nie rozmawiamy z osobą, która uruchomiła w nas daną reakcję, ale z osobą z naszej odległej przeszłości, przy której dana reakcja się w nas zrodziła.

Masz wszystko czego potrzeba

Rozwój osobisty bardzo często kojarzy się ludziom z bardzo ciężką pracą, nauką nowych rzeczy i zmienianiem siebie. Zwłaszcza rozwój postaw asertywnych bywa dla nas dużym wyzwaniem. Często popełnianym błędem jest również praktyka wyzbywania się pewnych zachowań, uznawanych za niepożądane. Z uwagi, na to, że tak naprawdę wszystko w okół nas jest kontekstowe, praktyka taka jest jak przysłowiowe "wylanie dziecka z kąpielą".

W rzeczywistości niewiele potrzebujemy się uczyć, bo wszystko co potrzebujemy już mamy. To tylko kwestia zmiany nawyków dotyczących sytuacji, w których te umiejętności wykorzystujemy. Masz wszystko czego Ci potrzeba, czasami tylko wykorzystujesz to w niewłaściwym momencie.

Feedforward

© Michael29 | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Feedforward

Jednym z najbardziej popularnych sposobów dzielenia się z drugą osobą spostrzeżeniami na temat tego, jak zachowanie tej osoby wpłynęło na nas i sytuację, jest tzw. informacja zwrotna. Niestety, metoda ta nie zawsze działa w pożądany przez nas sposób. W odpowiedzi na negatywną informację zwrotną ludzie bardzo często reagują usprawiedliwiając się, bronią swoje poglądy w agresywny sposób czy też generalizują uzyskaną informację i żyją w poczuciu winy i przekonaniu, że "tacy są beznadziejni i nikt ich nie rozumie".
 

Kalendarz uczuć

© Miqul76 | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Kalendarz emocji

Praca nad rozwojem postawy asertywnej, zwłaszcza na początku drogi, bywa trudna. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest nasza niska świadomość tego, co właściwie się z nami dzieje. Ciężko jest zareagować asertywnie i odwołać się do uczuć, gdy nie wiemy jakie emocje towarzyszą nam w związku z zaistniałą sytuacją. Pomijam już chwile, w których pozwalamy by emocje wzieły górę i tracimy kontrolę nad sobą i otaczającą nas rzeczywistością.
Dziś polecam prostą metodę, która może okazać się pomocna w rozwoju umiejętności obserwacji siebie. Polega ona na prowadzeniu kalendarza, w którym zapisujemy uczucia, jakie towarzyszą nam o różnych porach dniach: rano, przed południem, po południu i wieczorem. Obserwacja własnych emocji, przez okres co najmniej dwóch tygodni, dostarczy ciekawego materiału do tego, by przyjrzeć się sobie i może dać nam kilka interesujących wskazówek do dalszego rozwoju osobistego.

Sztuka doprecyzowania

© Justincz | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Precyzja

Jak wiele razy zdarzyło Ci się o coś  poprosić i pozostać na wieczność bez odpowiedzi? Jak często zdarzyło Ci się coś zaproponować i pozostawać w zawieszeniu, czekając na decyzję drugiej strony? Jak często zdarzyło Ci się, że ktoś coś od Ciebie chciał, a Ty do dziś nie wiesz co takiego? Jak często zdarzyło Ci się ulec naciskom drugiej osoby? Odpowiedzi na te pytania i sposób na radzenie sobie w sytuacjach, kiedy brakuje nam kompletu informacji do podjęcia dalszych działań, dostarcza jedno z kluczowych zachowań asertywnych - doprecyzowanie.

Etap pierwszy: wyrażanie próśb

Jak prosić drugą osobę o wsparcie? Odpowiedź brzmi - zwięźle. Im więcej czasu poświęcamy na tłumaczenie, tym bardziej odchodzimy od sedna sprawy. Chcemy "pocienić", a wychodzi "grubo".
Jak się do tego zabrać? Odpowiedź brzmi - szybko. Jedna z bardziej znanych anegdot, podchodząca w humorystyczny sposób do trudności z proszeniem o pomoc, opowiada o człowieku, który potrzebował pożyczyć wąż ogrodowy od sąsiada. Za każdym razem, gdy już się zbierał żeby wyjść i zapytać, czy sąsiad zechce pożyczyć mu ten wąż, w jego głowie pojawiał się głos szepczący "nie, pewnie i tak Ci nie pożyczy", "nie, to samolub". Cała historia kończy się tym, że nasz bohater, pełen złości, decyduje się zapukać w końcu do sąsiada, a gdy ten otwiera, wyrzuca mu "a wsadź Ty sobie ten wąż w d......". Brzmi znajomo?
 

O manipulacji słów kilka

© Thinkart | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Manipulacja

Dziś coś z tematu związanego z asertywnością, czyli o manipulacji. Manipulację określa się jako interakcję zorientowaną na osiągnięcie korzyści własnych kosztem drugiej osoby. I to właśnie owa korzyść własna odróżnia manipulację od wpływu, którego intencją jest korzyść obu stron - wygrany-wygrany.
Klasykiem gatunku manipulacji jest powszechnie znany "foch". Niewerbalny przekaz, który niesie za sobą mniej  więcej taką treść - "zrób coś abym poczuł(a) się lepiej".
W tym momencie dobrze jest zrozumieć pojęcie tzw. terytorium psychologicznego, czyli wszystkiego tego, co należy do mnie i zależy ode mnie - moje uczucia, myśli, potrzeby, prawa, decyzje, itd. Bardzo ważne jest by mieć świadomość, że tylko ja najlepiej rozumiem swoje potrzeby i określenie tych potrzeb należy do mnie. Świadomość tego oraz zaakceptowanie faktu, że czytanie w myślach jest umiejętnością, o której możesz tylko pomarzyć, bardzo pomaga w radzeniu sobie w tego typu sytuacjach. Gdy kiedykolwiek staniesz się ofiarą jednej z nich, miej w głowie tę jedną myśl - "to nie jest mój teren, określenie potrzeb drugiej osoby należy do niej". Broń się więc skutecznie i konsekwentnie, pytając o potrzeby, bo to jedyna droga by wyjść z tego cało i dać wyjść z tego cało partnerowi na "fochu". Pamiętaj, że reakcja partnera może być tak samo zamierzona, jak i niezamierzona, i że zachowuje się on najlepiej jak w danej chwili potrafi, lub na ile pozwalają mu jego własne zasoby.

Zmiana

© Melis82 | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Samoświadomość

Jak często żyją w nas negatywne uczucia? Wielu jest takich, którzy nie są świadomi swojego własnego przygnębienia, złości, czy frustracji. Wielu funkcjonuje w tym stanie przez bardzo długi czas. Tylko ponowny kontakt z własnymi pozytywnymi uczuciami pozwala uświadomić sobie, w jakim właściwie stanie się wcześniej znajdowaliśmy.

Cztery kroki do samoświadomości

Najważniejsze jest by zrozumieć naturę tych uczuć. Zadaj sobie pytanie, jakie to uczucia? Nazwij je. Uświadom je sobie i wejdź z nimi w bliski kontakt.
Drugim krokiem, jest akceptacja faktu, że one istnieją. Istnieją w Tobie, a nie w otaczającym Cię świecie. Zmieniając otoczenie, szefa, przyjaciela, wroga i wszystkich innych ludzi, którzy Cię otaczają, marnujesz tylko czas i energię. Rzecz w tym, że wszystko jest takie jakie być powinno. Nic nie trzeba zmieniać. Nikt na świecie nie jest w stanie zrobić nic by Cię uszczęśliwić, tak samo jak nic na świecie nie jest w stanie zrobić Ci żadnej krzywdy. Czy to, że na dworze jest mróz, a Ty tracisz ochotę na to by wyjść na dwór, to problem Twój, czy mrozu? Co tak naprawdę jest przyczyną Twojego złego samopoczucia? Mróz, czy Twoje nastawienie? Rzeczywistość, która nas otacza pozbawiona jest problemów. To Ty stworzyłeś ten problem. Utożsamiłeś "ja" z "mnie". Te uczucie są w Tobie, a nie w otaczającej nas rzeczywistości.

Proaktywność a reaktywność

© Milanj | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Wahadło Newtona

Brian Tracy powiedział kiedyś "Jeśli nie ustalasz celów dla siebie, jesteś skazany na pracowanie przy osiąganiu celów kogoś innego." To bardzo trafna uwaga w temacie podejmowania działań i czekania na to co przyniesie los albo zrobią inni.
O tym czym jest pro-aktywność i reaktywność w bardzo interesujący sposób mówi Stephen Convey w książce "7 nawyków skutecznego działania". Reaktywność to reagowanie na to się dookoła dzieje, robienie czegoś, bo "muszę" i bo "to ostania chwila". To postawa tzw. strażaków, którzy ciągle tylko gaszą pożar. Innymi słowy reaktywność to zajmowanie się tylko tymi tematami, których zaniedbanie może spowodować katastrofę. Dla kontrastu, postawa pro-aktywna to wykazywanie się inicjatywą i rozwiązywanie problemów zanim zdążą się jeszcze pojawić. Pro-aktywność to zajmowanie się ważnymi sprawami przed terminem. To branie odpowiedzialności za to co robimy. To umiejętność stanięcia naprzeciw trudnościom życia i poprzez zdecydowane i jasne stawianie sobie celów, dążenie do uzyskania jak najlepszych rezultatów. To postawa ludzi, którzy odnoszą w życiu sukcesy.

Motywacyjne jiu-jitsu

Myślę, że każdemu z nas zdarza się znaleźć w sytuacji, w której czujemy się niedoceniani. Mamy wrażenie, że przełożony, partner w interesach albo bliska nam osoba, w ogóle nie zauważa tego co robimy, jest wyraźnie niezadowolona i skupia się tylko na krytyce. Taka sytuacja, gdy występuje długotrwale, wywołuje w nas brak chęci, motywacji i potrzebę unikania zajęć lub osób, które ten dyskomfort wywołują. Odchodzimy od partnera, zmieniamy pracę, rozstajemy się ze wspólnikiem, bądź przyjacielem. To naturalna reakcja, że unikamy nieprzyjemnych rzeczy i nic w tym dziwnego. Tylko, czy coś możemy z tym zrobić?
Pomijam tu oczywiście tak skrajne rozwiązanie, jak odkrycie w sobie skłonności masochistycznych i odnalezienie przyjemności w zaistniałej sytuacji. Takie podejście ma szansę zadziałać tylko dla niewielu osób. Możemy się też przeciwstawić sile siłą, ale i to rozwiązanie nie będzie dobrze wpływało na nasze dobre samopoczucie. Możemy również, w myśl zasady "ustępliwość pokonuje siłę" skorzystać z dużo łagodniejszej metody i przekierować, niczym mistrz jiu-jitsu, negatywą energię w kierunku działającym korzystnie dla naszego partnerstwa....

Na drodze do celu

Każdy kto pracuje nad osiągnięciem osobistego sukcesu wcześniej czy później uświadamia sobie, jak ważne są w życiu cele. Sprawa wydaje się prosta, jednakże kluczem do sukcesu jest nie to jakie stawiamy sobie cele, ale w jaki sposób to robimy. Dziś zapraszam do dekalogu celu.

I. Zapisz swój cel w pozytywnej formie

Cel, który chcemy osiągnąć z pozytywnym skutkiem określamy zawsze pozytywnie. To kluczowe do tego by nasza podświadomość wspierała, a nie sabotowała nasze działania. Pamiętajmy, że nasza podświadomość nie rozumie słowa "nie" i podjęcie decyzji o tym, że "od jutra nie palę" nie przyniesie oczekiwanych efektów. Cel określamy zawsze pozytywnie, zatem "od jutra jestem osobą wolną od nałogu palenia"....

Wdzięczność i docenianie

W cyklu rozwijania w sobie bohaterskiej postawy dziś wpis o docenianiu i wdzięczności, a właściwie o różnicy pomiędzy jednym a drugim.
Bardzo często jest w nas takie przekonanie, że gdy powiemy komuś jak bardzo lubimy/cenimy, gdy ten ktoś coś dla nas robi, to przekazujemy w ten sposób jak bardzo tego kogoś doceniamy. Równie często zdarza się nam to wyrażać poprzez samo słowo "dziękuję". Owszem, prawdą jest, że to doceniamy i to pozostaje bez dyskusji. Inną sprawą jest jednak to co przekazujemy w ten sposób w formie komunikatu słownego. Mówiąc "dziękuję" albo "bardzo to lubię" wyrażamy wdzięczność i skupiamy się na sobie i swoich potrzebach. Aby w pełni wyrazić to jak bardzo doceniamy drugą osobę i to co robi, potrzebujemy się skupić tylko na tej osobie. Jak to zrobić? Na pewno każdy z nas słyszał o czymś takim jak komplement.
Zostań bohaterem, który docenia i wyraża wdzięczność. Jedno i drugie jest tak samo ważne.

Błędy to wielkie chwile

Zainspirowany cytatem z tematu postanowiłem napisać trochę o popełnianiu błędów. Czy kiedykolwiek ktoś z Was myślał o nich jak o wielkich chwilach? Zapewne niewiele osób. Większość z nas ma nieodparte pragnienie bycia doskonałym, przez co albo stosuje strategie unikania błędów albo zaprzeczania, że je popełnia. Co więcej, niektórzy są do nich tak niechętnie nastawieni, że nawet nie pozwalają ich popełniać innym - rodzice bardzo często wykazują tego typu tendencje.....

Słuchanie a słyszenie

Ludzie tak mają, że często słuchają, ale nie słyszą. Często wchodzimy sobie w słowo, nie dajemy skończyć drugiej osobie tego co mówi i odpowiadamy na pytanie, kóre nie padło, a niejednokrotnie paść nie miało. To tak, jakbyśmy wiedzieli lepiej to, co ktoś chce nam powiedzieć, a ponieważ brak nam cierpliwości, mówimy to co myślimy o... No właśnie, o czym....

Fragmenty nieznanego nauczania

Koń - lejce - woźnica - wóz

Dzisiejszą inspiracją będą Fragmenty nieznanego nauczania autorstwa Piotra Demianowicza Uspieńskiego. W książce tej, autor proponuje spojrzeć na człowieka jako system, złożony z czterech elementów - ciała, umysłu, emocji i ducha, które wzajemnie na siebie oddziałują.
Metaforę dla tych czterech elementów stanowi koń zaprzężony do wozu i woźnica, który przy pomocy lejcy kieruje zaprzęgiem. Koń jest reprezentacją emocji - siły napędowej naszych działań. Wóz to metafora ciała - służy do przewożenia różnych rzeczy. Woźnica to nasze wartości i potrzeby duchowe - to one decydują o tym, w którym kierunku decydujemy się podążyć. Natomiast lejce, za pomocą których woźnica kieruje koniem, symbolizują nasz umysł.

Co się dzieje gdy zabraknie jednego z tych elementów?

Kiedy wóz zostaje bez konia - stoi w miejscu. Tak jak sam woźnica niewiele jest w stanie zrobić z wozem bez konia, tak same wartości, bez emocjonalnego zaangażowania nie sprawią, że ciało podejmie jakieś działania....

Ćwiczę w sobie bohatera

Zainspirowany najnowszymi badaniami doktora Filipa Zimbardo, ćwiczę w sobie bohatera. Brzmi dość zaskakująco?  Nie powinno. Otóż okazuje się, że zachowanie polegające na docenianiu drugiej osoby poprzez podkreślanie wartości tego co ta osoba robi, czy też mówienie jej komplementów jest dziś taką rzadkością, że ktoś kto tak postępuje zasługuje na miano bohatera.
Zachęcam do takich bohaterskich czynów, im nas więcej tym więcej uśmiechniętych i zmotywowanych osób wokół nas.

Potrzeba prawdy

Jedną z częstszych przyczyn nieporozumień w relacjach międzyludzkich jest potrzeba przekonania rozmówcy, że to co mówimy jest prawdą. Czasami zdarza się również, że ludzie posuwają się jeszcze dalej i proces ustalania prawdy zamienia się tzw. poszukiwanie winnych zwane przez niektórych polowaniem na czarownice. Skąd bierze się ta głeboka potrzeba, która bardzo często staje się przyczyną zawodów, rozczarowań i innych tragedii w życiu osobistym...

Pozytywne emocje

Jednym z najbardziej niespodziewanych, a zarazem spektakularnych efektów ubocznych bycia asertywnym jest przyjemność jaką możemy sprawić naszym zachowaniem drugiej osobie. Takie stwierdzenie może dziwić, zwłaszcza że asertywność bardzo często kojarzona jest z umiejętnością odmawiania. Nie jest to jednak prawda, bo do repertuaru zachowań asertywnych należy również umiejętność wyrażania pozytywnych emocji.
To dość paradoksalne, ale dużo częściej skłonni jesteśmy wyrażać krytykę niż dzielić się pozytywnymi uczuciami. Miłe słowa mają to do siebie, że grzęzną nam gdzieś w gardle. Tymczasem ludzie dużo chętniej powtarzają zachowania, za które zostali pochwaleni, więc wyrażając pozytywne emocje sprawiamy, że otaczająca nas rzeczywistość jest bliższa światu z naszych pragnień....