Blog | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Blog

Gdzie jesteś?

Pewnie nie raz słyszałaś o tym jak ważne są cele. Z każdej strony słychać hasło, chcesz osiągnąć sukces musisz mieć cel i zaplanować do niego drogę. Krok po kroku, aż znajdziesz się w upragnionym miejscu. I co? I nic?

Sukces

Jednym z najczęstszych powodów zniechęcania się ludzi do wprowadzania zmian w swoje życie jest brak cierpliwości. Brak cierpliwości, to nawet mało powiedziane. Są osoby, które wierzą, że sukces można odnieść ot tak w 5 minut. Jesteś nieśmiały, idziesz na warsztat ciętej riposty, "hokus-pokus" i z osoby, która ma problem z powiedzeniem zwykłego "cześć", nagle zmieniasz się w prawdziwą duszę towarzystwa i brylujesz na salonach.....

Wujek i Ciocia Dobra Rada

Kto z nas nigdy nie trafił na Wujka albo Ciocię Dobra Rada? Zawsze chętni by służyć Twojemu dobru, zawsze gotowi by wyciągnąć swoje - "Ja na Twoim miejscu....", "Ja nie chce się wtrącać, ale..." albo wręcz klasycznie "Ja Ci dobrze radzę". Jeżeli zaś dobra rada nie przypadła Ci do gustu albo nie wykazujesz natychmiastowej chęci wdrożenia jej w życie, to zawsze możesz zostać posądzony o bycie niewdzięcznikiem albo dowiedzieć się, że jeszcze będziesz tego żałować (czytaj. Wujek i Ciocia Ci o tym w odpowiednim momencie przypomną)....

Każda cegiełka

>Pytanie "Co dziś zrobiłeś, z czego jesteś najbardziej zadowolony?", to najczęściej polecany przeze mnie sposób na wzmacnianie wartości naszych drobnych, codziennych sukcesów. Równie często zachęcam do dzielenia się tą radością z innymi, nagradzania się i bycia dumnym z samego siebie.
Dziś jednak, nie o tym jak przezwyciężać przekonanie, że "samochwała w kącie stała", a o tym, jak uniknąć ciemnej strony chwalenia się.
Jak wszystko ma ciemną i jasną stronę, tak i duma może przybrać swoją mroczną postać.

Wdzięczność za to czego w sobie nie lubisz

Wdzięczność za to czego nie lubię? Brzmi dość kontrowersyjnie. Skoro przez tyle lat robię wszystko, by zmienić coś w sobie, to jak mam teraz nagle być za to wdzięczny?
Zaskakujące? A jednak. Pracując z osobami, które chcą pozbyć się jakichś niechcianych przez siebie zachowań, zdarza mi się obserwować bardzo interesujący wzorzec. W chwili, gdy dochodzi do momentu, w którym osoba taka ma dokonać zmiany znaczenia swojego zachowania i znaleźć w nim pozytywną intencję, bardzo często reaguje złością - "Po co mi to? Przecież ja tego nie chcę! Tego ma nie być i już! Jakie to może mieć pozytywne znaczenie? To jest złe i już". Jest to reakcja bardzo krytyczna względem samego siebie, która oddala nas od źródła problemu. Koncentrujemy się na zachowaniu, a problem pozostaje nieujawniony.

Czy należysz do siebie?

Należysz do siebie czy do opinii innych osób? To pytanie, które od czasu do czasu, każdy z nas powinien sam sobie zadać. To, jak dużą uwagę przywiązujemy do tego co powiedzą o nas inni, ma bezpośredni wpływ na nasze zadowolenie z nas samych i z naszego życia. Im bardziej zależy nam na tym, by nie wypaść niekorzystnie przed innymi, tym bardziej będziemy skłonni unikać działania i rezygnować z rzeczy, które pragniemy robić.

Słuchaj tego, co do siebie mówisz

Każdego dnia wypowiadamy tysiące sentencji, które obrazują nasz stosunek do siebie samych i otaczającej nas rzeczywistości. Z kolei, to co do siebie mówimy przekłada się bezpośrednio na to jakie jest nasze poczucie wpływu na własne życie.
Szukasz pracy, czy masz już pracę? Zastanawiałeś się jakie są Twoje głębokie przekonania, gdy mówisz o pracy? Jaka jest różnica w stwierdzeniach: "dostałem pracę", "znalazłem pracę", "wybrałem sobie pracodawcę"?

Planowanie

W ramach rozwinięcia tematu - Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, krótka refleksja nt. planowania. Gdy mówię, o tym by nie żyć przyszłością, często ludzie reagują - "ale jak to? Bez planowania? Bez pomysłu na siebie? Bez jakiejś wizji przyszłości?". Moja odpowiedź nieustannie jest taka sama - planowanie, a życie przyszłością to zupełnie coś innego.

Odpowiedzialność za problem

Jakoś tak dziwnie to dzieje się, że bardzo chętnie unikamy brania odpowiedzialności za nasze problemy. Bardzo lubimy żyć w przekonaniu, że nasz problem to nie jest nasz problem tylko problem innych ludzi albo rzeczywistości dookoła nas. Bądź, co bądź wzięcie odpowiedzialności za problem może być bardzo bolesną chwilą, nawet jeśli jest to pierwszy krok w kierunku zmiany, a zazwyczaj tak właśnie jest.

Metafory w naszym życiu

Termin metafory znany jest chyba każdemu z nas, rzadko jednak zdajemy sobie sprawę z tego jak wielki wpływ na nasze życie owe metafory mają. W dość obszerny sposób, temat metafor porusza George Lakoff w swoich licznych publikacjach. Począwszy od metafor dnia codziennego, aż po interpretację snów.
Cała koncepcja metafory opiera się na schemacie X jest przedstawiona za pomocą Y. Przykładowo...

Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość

Sposób w jaki doświadczamy rzeczywistości w dużej mierze zależy od tego jak nasz umysł organizuje czas. Z kolei organizacja czasu wpływa bezpośrednio na to jakie najczęściej towarzyszą nam emocje. Obserwując emocje możemy sprawdzić, gdzie właściwie spędzamy większość swojego życia: czy jest to przeszłość, przyszłość, czy teraźniejszość. Rozumiejąc czasową specyfikę danej emocji, możemy na nią wpłynąć poprzez zmianę organizacji czasu dla danego wydarzenia, a tym samym zmienić emocję lub jej znaczenie.

Kryzys męskości

Obserwując rynek czasopism, warsztatów i szkoleń poświęconych tematowi rozwoju osobistego, zaczynam odnosić wrażenie, że nadszedł oto czas, który określić możemy mianem "kryzysu męskości". Na każdym kroku trafiam na jakąś dyskusję w temacie, co mężczyzna powinien, jakie błędy popełnia, jak dotrzeć do współczesnej kobiety, jak to czasy się zmieniły, o tym jak bardzo kobiety są teraz niezależne, itp. Z drugiej strony, obserwując zaangażowanie w temat rozwoju osobistego, to spokojnie mogę powiedzieć, że jakieś 70-80% osób aktywnie zainteresowanych, to kobiety. Krótko mówiąc, z handlowego punktu widzenia jest jeszcze kawał tortu do odcięcia, a klientem docelowym w tej sytuacji jest rzecz jasna mężczyzna. Skoro tylko 30% mężczyzn inwestuje w siebie w taki sposób, to jest jeszcze przestrzeń żeby tą wartość podwoić albo i potroić. Pierwsza myśl, jaka przychodzi w takiej sytuacji do głowy to - stwórz problem, a potem sprzedaj rozwiązanie. Przyjrzyjmy się zatem jak to właściwie jest z tym kryzysem męskości.

Strach i lęk

Strach i lęk to elementy życia, których chyba każdy z nas miał okazję, w ten czy inny sposób, doświadczyć. Bardzo często to właśnie lęk jest jednym z ukrytych motywatorów dla których sięgamy po coaching. W praktyce jest tak, że to dopiero na coachingu uświadamiamy sobie, że przyszliśmy na spotkanie, bo gdzieś głęboko w sobie mamy przekonania, które wywołują w nas stany lękowe i potrzebę obrony.

Stereotypy

Każdy z nas posługuje się tzw.stereotypami, czyli ogólno przyjętymi prawdami, obowiązującymi w danej grupie. Za każdym razem, gdy słyszymy słowo "wszyscy", "każdy" możemy domniemać, że ktoś odnosi się do czegoś, co w danej grupie, w której on sam funkcjonuje, jest postrzegane za prawdziwe.
Takie prawdy bardzo często ułatwiają nam funkcjonowanie w danym otoczeniu, gdzie wszyscy żyją z tym samym przekonaniem albo mają podobne doświadczenia na dany temat. Problem zaczyna pojawiać się z chwilą, gdy owa prawda zostaje zgeneralizowana do tego stopnia, że wychodzi również jako prawda poza środowisko osób, które w nią wierzą. Wtedy może dochodzić do różnego rodzaju zgrzytów. Ostatnio sam miałem okazję zaobserwować, jaki bunt potrafi wzbudzić taka prawda i to nawet nie wypowiedziana, a tylko przeczytana, gdzieś w jakichś materiałach szkoleniowych.

Stabilizacja

Galaktyka

Ludzie, którzy zastanawiają się czy zdecydować się na coaching albo jakąś formę terapii, często mają obawy, że zmiana, którą w sobie dokonają może spowodować pogorszenie relacji z partnerem albo innymi osobami z bliskiego otoczenia. Obawa ta nie jest przypadkowa i bierze się bardzo często stąd, iż osoby te wyobrażają sobie jakby to było gdyby to ich partner się zmienił. Często takim wyobrażeniom towarzyszy strach, że zmiana u partnera może odbyć się ich "kosztem" albo zadziałać na ich "szkodę".

Niepokojące emocje

Patrul Rinpocze

Z okazji wizyty w Polsce mnicha tybetańskiego, Patrula Rinpocze, parę refleksji z jego wykładu poświęconego tematyce uważności.
Dla osób nie będących w temacie, uważność (z ang. mindfullness), to szczególny rodzaj obecności oparty na świadomej, nieosądzającej i skierowanej na bieżącą chwilę uwadze. Być może brzmi to dość enigmatycznie, w praktyce jest to jedna z technik medytacyjnych, której celem jest uspokojenie i skupienie umysłu. Temat uważności był już przeze mnie poruszany przy okazji tematu Sztuka zauważania i jest również jedną z technik w poskramiania wewnętrznego gremlina.
Sam wykład Patrula Rimpocze jest wart wspomnienia choćby po to, by przyjrzeć się tematowi medytacji z punktu widzenia osoby, która wywodzi się z kręgów buddyjskich, czyli kultury mocno osadzonej w medytacji.

Ciemna strona mocy

Cień

W Nowym Roku, nowe inspiracje. Zmierzając w kierunku mojego ulubionego tematu - o przekonaniach (mała zapowiedź), dziś krótkie wprowadzenie, czyli o tym czym jest cień.
W każdym z nas jest takie coś, co się budzi, gdy spotykamy się z cechą osobowości, której nie akceptujemy i nie lubimy. Bez znaczenia jest to, czy ta cecha występuje u innych osób, czy w nas samych. Za każdym razem, gdy mamy do czynienia z zachowaniem, w którym owa cecha się uwidacznia, budzi się w nas chęć ucieczki albo walki. Ta cecha osobowości, to coś, co wypieramy, a wszystko to, co wyparte staje się cieniem. Cień to wszystkie cechy osobowości, które my sami albo nasze otoczenie (społeczeństwo), uznaliśmy za niepożądane i godne potępienia.

Noworoczne postanowienia

Medytacja

Z okazji Nowego Roku - dziś trochę o tym jak zadbać o to by nasze noworoczne postanowienia nie zakończyły się na słomianym zapale, czyli o GTD - Getting Things Done (z ang. doprowadzanie spraw do końca). Twórcą metody GTD jest David Allen, a cała koncepcja sprowadza się do gromadzeniu zadań w listy i właściwym nimi zarządzaniu. Stosując zalecenia GTD będziesz mógł zwolnić tempo, uwolnisz się od presji czasu i pozbędziesz się uczucia przytłoczenia obowiązkami.
Inspirację do tego by się tematem zainteresować zawdzięczam Panu Markowi Kowalczykowi, który na TEDxWSB w bardzo skuteczny sposób zaktywował kilku uczestników, którzy potrzebowali zewnętrznej motywacji do tego by zrealizować swoje pomysły. Każda z tych "aktywacji" zajęła nie więcej niż 5 minut. Można zatem powiedzieć, że jest to skuteczna metoda.

Sztuka zauważania

Medytacja

Po dłuższej nieobecności związanej z podróżowaniem po dalekiej Azji, powracam z nową porcją inspiracji. Tym razem coś w klimacie dalekiego wschodu, czyli o „po prostu zauważaniu”.
Temat „po prostu zauważania” pojawia się we wszelkich technikach medytacji. Począwszy od medytacji wywodzących się z buddyzmu, poprzez jogę, popularną ostatnimi czas, „uważność” (z ang. mindfulness), aż po techniki opisywane w takich książkach jak „Poskramianie swojego gremlina” Ricka Carsona. Sztuka ta, niczym „święty Graal”, ma być rzekomo lekarstwem na wszelkie choroby tego świata i podobnie jak o „święty Graal” wydaje się być kompletnie niedostępna dla przeciętnego zjadacza chleba. Dużo się o niej pisze i mówi, ale jednocześnie pozostaje wiele niedopowiedzeń, a i jak się okazuje, z tego co słyszę, budzi też pewne obawy. Świetną metaforą jest tu opowieść o młodym mnichu buddyjskim, który pyta swojego mistrza – „Mistrzu jak mogę osiągnąć Zen?”. Mistrz patrzy na swojego ucznia, uśmiecha się i odpowiada – „Wystarczy, że będziesz po prostu praktykował Zen”. Uczeń, czuje się niezrozumiany i zignorowany, ale po wielu latach sam kiedyś jest nauczycielem i odpowiada swojemu uczniowi dokładnie w ten sam sposób, bo wtedy sam już rozumie głębię tej prawdy.

Być szczerym z samym sobą

Rozważając aspekt bycia szczerym z samym sobą zaobserwowałem jedną prawidłowość, aby móc być w pełni szczerym z samym sobą potrzebuję skupić się na tym co wiem, że jest prawdą i jednocześnie nie poświęcać zbyt wiele uwagi na to, co wiem, że prawdą nie jest albo prawdą być nie może. Aby to lepiej zobrazować posłużę się, krótką historią obrazkową.

Sam sobie poradzę

Coins

Jednym z najbardziej fascynujących przekonań, które zadziwiająco dobrze rozwinęło się w naszym kraju jest przekonanie o tym, że do wszystkiego należy dojść samemu i bez niczyjej pomocy. Nikt nie chce niczego i nikomu zawdzięczać, tylko sobie. Skorzystanie z czyjejś pomocy postrzegane jest jako oznaka słabości. Zupełnie tak jakby to, że ktoś nam w czymś pomógł powodowało nagłą utratę naszej wartości albo odniesiony przez nas sukces miał mniejszą wartość.
To przekonanie, szczególnie wyraźnie zauważalne jest we wszelkich tematach związanych z tzw. radzenia sobie w życiu. Nikt z nas przecież nie chce pokazać, że nie radzi sobie z sytuacją, w której się znalazł. Każdy jest twardy i niezniszczalny. W efekcie takiego myślenia, ludzie, którzy znaleźli się nierzadko w naprawdę głębokim dołku, zamiast skorzystać z pomocy kogoś kto ma więcej doświadczenia w radzeniu sobie z wewnętrznymi kryzysami i wie jak im pomóc, poświęcają całą masę czasu i energii tzw. samoterapii książkowej. Myślą kategoriami, że przecież sam pomogę sobie najlepiej, bo nikt inny tak dobrze jak ja sam nie rozumie mojego problemu, i co inni o tym mogą wiedzieć.
Z jakiegoś powodu lubimy odkrywać koło od nowa. Osobiście nie jestem fanem tej praktyki i jestem w pełni przekonany, że o ile każdy z nas jest w stanie na koniec dnia osiągnąć w życiu wszystko sam, o tyle warto czasami skorzystać z doświadczenia, choćby po to by zaoszczędzić sobie trochę czasu, a zaoszczędzony czas wykorzystać na to by się tym życiem cieszyć. No chyba, że dla kogoś synonimem radości z życia jest zdobywanie kolejnych blizn i ran na psychice.
To, że zwracasz się do kogoś o pomoc, wcale nie oznacza to, że ten ktoś cokolwiek za Ciebie zrobi. Trudno jest zmienić coś w czyimś życiu bez jego decyzji i osobistego zaangażowania w tą zmianę. To Ty sam podejmujesz decyzję o tym, że chcesz sobie pomóc i że chcesz w końcu wyjść z dołka, w którym się znajdujesz. Tyle, że zamiast siłować się z przeciwnościami losu, korzystasz ze sznurka, który ktoś Ci do tego dołka rzucił. Wyjść z niego i tak musisz sam o własnych siłach. Satysfakcja ta sama, a o ile prościej...

Pięciu największych wrogów Twojego sukcesu

Coins

  1. Tytuł sam w sobie jest przewrotny, bo już samo myślenie o czymś/o kimś jako o wrogu albo przekonanie, że musisz/powinieneś z czymś/o coś walczyć powoduje, że Twój umysł zamiast w kierunku konstruktywnym nastawia się na walkę, czyli kierunek destruktywny.
  2. Perfekcjonizm. Przekonanie, że coś musi być idealne albo doskonałe kończy się zwykle frustracją i niezadowoleniem z siebie, w średniowieczu zwane samobiczowaniem. Nikt z nas nie ma super-mocy i każdy z nas popełnia błędy, i każdy z nas jest niedoskonały, a co za tym idzie zawsze jest jakiś poziom "doskonałości", który możemy osiągnąć.
  3. Uzależnienie swojego szczęścia od rzeczy, które są od nas niezależne, tj. polityka, pogoda, inne osoby. Lubimy pozbawiać się odpowiedzialności za swoje szczęście do tego stopnia, że nawet na pytanie "Co u Ciebie słychać?", często odpowiadamy "Wspaniale. Ładna dziś pogoda" i jak się pogoda zmieni, od razu żegnamy się ze swoim dobrym nastrojem.
  4. Prokrastynacja, czyli odkładanie różnych aktywności na potem albo na tzw. Świętego Nigdy. Im dłużej coś odwlekasz, tym bardziej obciążasz sobie tym głowę, i tym mniejszy masz zapał i entuzjazm by dokończyć raz rozpoczęty temat.
  5. Próba zadowolenia wszystkich dookoła. Temat niemalże rzeka. Jest to bolączka wszystkich tych, którzy pragną być przez wszystkich lubiani i starają się robić wszystko by zadowolić otoczenie, jednocześnie kompletnie zaniedbując własne cele i marzenia. Jak powiedział niegdyś Herbert Bayard Swope - "Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się zawsze wszystkich zadowolić".

 

Asertywność względem siebie

Pressure cooker

W moim ulubionym cyklu o asertywności, dziś posłużę się metaforą "szybkowaru", zaporzyczoną od Tonego Robbinsa. Wiem, że brzmi to dziwnie, ale z pewnością przestanie, gdy przez chwilę zastanowimy się, jak właściwie działa garnek ciśnieniowy.
Szybkowar to szczelnie zamknięty garnek z zaworem bezpieczeństwa. Ogrzewana w nim woda zamienia się w parę, która nie znajdując ujścia powoduje wzrost ciśnienia w jego wewnątrzu. W chwili, gdy ciśnienie pary osiągnie poziom, który zagraża rozerwaniem naczynia, otwiera się zawór bezpieczeństwa i część pary jest wypuszczana. Cykl ten powtarza się wielokrotnie....

Coaching - przekonania, a rzeczywistość

Myth

W ostatnim czasie coraz więcej osób dopytuje mnie czym właściwie jest Coaching i o co tu chodzi? Przy tej samej okazji wychodzą na jaw różnego rodzaju, mniej lub bardziej prawdziwe, przekonania w tym temacie. Mam nadzieję, że uda mi się tu rozwiać większość wątpliwości.

Szukam szybkiej zmiany

Szybkie tempo to coś co się teraz dobrze sprzedaje. Żyjemy szybko, mamy mało czasu, a różni ludzie obiecują nam, że pomogą nam szybko zmienić nasze życie. Jesteśmy pełni entuzjazmu i już przed samym spotkaniem pojawiają się oczekiwania - wyjdę stąd jako inny człowiek. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej złożona. Prawdą jest to, że jest spora szansa na to, że wyjdziesz z sesji Coachingowej z większą świadomością siebie i tego jaki jest Twój wpływ na Twoje własne życie i nawet będziesz miał już plan co dalej. Natomiast jedno jest pewne, cała praca dopiero przed Tobą. Jeżeli zmiana dotyczy zachowań, przekonań lub Twojego wyobrażenia kim jesteś i jaka jest otaczająca Cię rzeczywistość, to czas jaki potrzebujesz by ugruntować w sobie nowe przekonania i wprowadzić w życie nowe nawyki, to czas znacznie dłuższy niż czas trwania jednej sesji. Zwykle mówi się, że pełna zmiana wymaga około dwóch miesięcy aktywnego wprowadzania jej w życie poprzez ćwiczenia i praktykę. Bądźmy ze sobą szczerzy i nie oszukujmy się, że przez 1.5h jesteś w stanie zmienić głęboko zakorzenione przez wiele lat nawyki, z którymi żyłeś każdego dnia, dzień w dzień, przez większość swojego życia. Ile to lat? Ktoś kto Ci to obiecuje, chyba sam do końca nie jest z Tobą szczery.....

Wzorce zachowań, czyli o tym gdzie zaczyna się coaching

Pattern

Zapewne każdy z nas słyszał o eksperymencie Pawłowa, który poprzez skojarzenie podawania posiłku z dźwiękiem dzwoneczka wywoływał u swoich psich podopiecznych, samym już dźwiękiem owego dzwonka, reakcję typową dla psa, przed którym podano miskę z największym jego przysmakiem. Rzadko jednak zdajemy sobie sprawę z faktu, jak często my sami, zupełnie nieświadomie, uczestniczymy w podobnym eksperymencie, który w dodatku nie zawsze jest dla nas tak przyjemny jak myśl o wyśmienitym posiłku. Co więcej wzorce, które powtarzamy bywają o wiele bardziej skomplikowane i złożone, a przez to o wiele trudniej jest nam je samemu zaobserwować.
Wyobraźmy sobie powtarzającą się sytuację, w której kobieta czuje się sfrustrowana, bo mężczyzna poświęca jej za mało czasu lub też brakuje go w momencie, w którym ona by tego oczekiwała. Ponieważ nasz mózg funkcjonuje tak, że nie odróżnia rzeczywistości od wyobrażeń i traktuje je na równi, a przy tym potrafi sobie świetnie zwizualizować pewne rzeczy, to bardzo łatwo dochodzi do połączenia wyobrażenia o tym mężczyźnie z negatywnymi uczuciam, które zrodziły się w opisywanej sytuacji. Konsekwencją takiego połączenia uczuć z obrazem mężczyzny będzie przywołanie negatywnych uczuć w chwili jego obecności. Krótko mówiąc kobieta będzie zła, wtedy gdy mężczyzny nie ma, a gdy wraca do domu, złość ta się jeszcze bardziej spotęguje....

Jestem słoniem

Elephant

Brzmi dość zaskakująco? A jednak jest to jedna z bardziej znanych zasad asertywnego postępowaniu w przypadku interpersonalnej konfrontacji . Zwykle w trudnych dla nas sytuacjach pojawia się napięcie, oddech przyspiesza, a co za tym idzie rytm naszego działania ulega przyspieszeniu. Efektem tego przyspieszenia jest mniejsza świadomość tego co się z nami dzieje, a nasze reakcje stają się automatyczne i w konsekwencji mniej się nad nimi zastanawiamy. Skutkiem tego jest obniżenie zadowolenia z własnego zachowania, co z kolei wpływa również negatywnie na naszą pewność siebie.
Technika "Jestem słoniem" to sposób na to by pozostać obecnym i świadomym, w tzw. "tu i teraz". Technika ta zwraca uwagę na to jak istotne jest by w trudnej sytuacji jest zwolnić, utrzymać świadomość swojego oddechu, parafrazować i dopytywać się, gdy coś jest niezrozumiałe. Bardzo istotnym elementem jest danie sobie prawa i czasu na zastanowienie, i utrzymanie kontaktu wzrokowego ze swoim rozmówcą, co pomaga skoncentrować się na komunikacie, który nam przekazuje, a nie na własnych emocjach. Wolniejsze tempo pomaga utrzymać kontakt ze swoim ciałem, daje zwiększenie pewności i poczucie mocy do podejmowania decyzji.

Aktualność przekonań

Jak aktualne są nasze przekonania? Jak często zadajemy sobie sami pytanie - czy nasze przekonania są prawdziwe? Jak często przyjmujemy bezkrytycznie to co mówi nam społeczeństwo i jak często bezkrytycznie to powielamy? To jak łatwo ulegamy wpływom społeczeństwa najlepiej obrazuje eksperyment z małpami i bananem.