Ostatnie wpisy | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Ostatnie wpisy

Listy od czytelników

Listy od czytelników stały się ostatnio bardzo popularne na wielu newsletterach. Owe listy, a raczej odpowiedzi na nie dają wiele do myślenia. To, czy są to prawdziwe listy, czy też wypracowane elementy kampanii reklamowej, to inna historia. Ja skupię się tu na tym na co ów autor listu, jak i doradzający kompletnie nie zwracają uwagi, czyli na słowa i metafory.

Cena

Gdy decydujemy się na jakąś przyjemność rzadko kiedy zastanawiamy się nad rzeczywistymi jej kosztami. Zwykle, tak bardzo skupieni jesteśmy na tym jak to już będzie, że zupełnie tracimy z oczu rzeczywiste koszta jakie się z tym wiążą.

Nic na siłę, wszystko młotkiem

Ludzie lubią wierzyć, że istnieją jakieś złote, uniwersalne rozwiązania, którymi są w stanie rozwiązać wszystkie swoje problemy. Na bazie tego twierdzenia powstało wiele szkół samorozwoju pod wezwaniem "zmień się w weekend ewentualnie w 7 dni", które zachęcają swoich klientów promując się hasłami w stylu "nie poddawaj się, dasz radę, dalej do przodu", "pomożemy Ci zdobyć szczyt" i moja ulubiona "wzrośnij z nami"...

Matematyka

Jednym z najczęstszych kłamstw jakie ludzie potrafią sobie powtarzać nawet przez kilkadziesiąt lat swojego życia jest - "możesz robić to co robisz, w miejscu w którym to robisz i mieć więcej". Ta wierutna bzdura powtarzana jest przez wielu motywacyjnych szarlatanów, ale dużo częściej sami to sobie wmawiamy.

Tak tylko mi się powiedziało

Humpty Dumpty

Jak często w rozmowie z drugą osobą czujesz się winny, bo ktoś Ci coś zarzuca albo coś insynuuje? Jak często nieświadomie samemu manipulujesz innymi zarzucając im, że robią coś niestosownego? Jak często zastanawiasz się nad znaczeniem słów, które wypowiadasz, i które słyszysz od innych. To fascynujące ile lat spędzamy w szkole na języku polskim, a potem kompletnie nie zwracamy uwagi na nasze słowa. Może dlatego, że ktoś nam kiedyś powiedział - "nie łap mnie za słówka" albo "to tylko taka figura stylistyczna/metafora" i poczuliśmy się winni, że popełniamy jakiś nietakt?

Nie łap mnie za słówka

Unikaj negatywnych ludzi i negatywnych emocji

Ostatnio dużo mojego czasu pochłaniają zmiany reorganizacyjne mojego życia, w związku z czym nie wiele pozostaje go na inspirujące wpisy. Obiecuję jednak poprawę. Dziś temat z kategorii: trudne, budzące emocje, uderzające w światopogląd, czyli o tym jaką krzywdę robimy sobie sami wierząc w jeden z większych mitów środowiska samorozwojowego, który brzmi: "unikaj negatywnych ludzi".
Czy już masz jakąś reakcję na powyższe stwierdzenie? Jeżeli tak, tzn że jesteś w dobrym miejscu i problem również dotyczy Ciebie. Może być jeszcze tak, że Ty nie masz problemów i że to inni je mają albo tak, że się nigdy nie wkurzasz, bo tylko negatywni ludzie tak robią.

Równouprawnienie

Patrząc na kogoś z góry

Inspiracją do dzisiejszego wpisu była publikacja Krystyny Jandy"Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn", która ukazała się na łamach portalu natemat.pl. Właściwie to należałoby powiedzieć, że zainspirowała mnie nie tyle sama publikacja, co masowa reakcja na tą publikację, zarówno ze strony czytelników, w komentarzach do artykułu, jak i kilku innych publicystów piszących dla znanych i poczytnych portali.

Lęk przed utratą statusu

Status, pozycja społeczna, odpowiednio wysoki poziom, kolejny szczebel kariery, wejść na sam szczyt. Wysoki status przez wielu uważany jest za Święty Graal naszej ziemskiej egzystencji. Wysoki status kojarzy się nam bardzo przyjemnie. Nieograniczony dostęp do pieniędzy, wygoda, komfort, czas, większe sukcesy towarzyskie i atencja otoczenia. Jak wielu z nas tego pragnie i jak wielu poświęca całe swoje życie drodze na szczyt?

Gloryfikacja emocji

Czekolada

W świecie rozwoju osobistego istnieje istna gloryfikacja emocji. Domniemam, że źródłem tego jest wielka fascynacja "inteligencją emocjonalną". Oczywiście inteligencją emocjonalną kompletnie źle rozumianą, bo inteligencja emocjonalna nie polega na rozwiązywaniu problemów przy pomocy emocji.
Wyobraź sobie, że do pomieszczenia, w którym się właśnie znajdujesz wszedł dziki lew. Lew ryczy i budzi lęk. Jaka jest Twoja reakcja?

Ciemna strona skromności

Od wieków uczeni jesteśmy, że skromność popłaca. "Skromność jest matką wszystkich cnót". Tego uczono nas w szkole i w domu. Być skromnym, to nie wywyższać się i nie dbać o rozgłos i uznanie innych. Tylko czy zawsze, gdy staramy się być skromni, dokładnie to mamy na myśli?
Już filozof Arthur Schopenhauer powiadał, iż "skromność przy przeciętnych zdolnościach jest zwykłą szczerością; przy wielkich talentach – obłudą". Ten kto dobrze się czuje z mówieniem komplementów, zapewne nie raz miał okazję spotkać się z potwierdzeniem myśli Schopenhauera, zwłaszcza jej drugiej części. Osoba, która dokonała swoją pracą czegoś znaczącego i celowo umniejsza tego wartość zdaje się brzmieć jakoś dziwnie i nienaturalnie. Tylko, jaki jest tego cel? Po co to robi? Czy zadawałaś sobie kiedyś takie pytanie? A może sama czasami tak robisz? Tylko po co? Jaką masz z tego korzyść? Przy szukaniu odpowiedzi na to pytanie pomoże niewątpliwie zrozumienie czym są gry statusowe....

Lubię Cię

Samotność, to jedno z największych tabu współczesnego społeczeństwa. Wg. różnych statystyk około 40% społeczeństwa czuje się samotna. Być samotnym, to nie znaczy to samo co być singlem. Można być singlem i nie być samotnym, a można być 30 lat w związku i nieustannie odczuwać samotność. Można być samotnym w małżeństwie, w pracy, we własnej rodzinie. Osoby, które to znają doskonale to rozumieją. Nikt jednak otwarcie o tym nie mówi. Nikt nie chce afiszować się z tym, że jest outsiderem. Wiele osób wręcz sztucznie utrzymuje różnego rodzaju relacje, tylko po to by przed samotnością uciec. Tkwią w relacjach, w których odgrywają różne role tylko dlatego, że inni od nich tego oczekują. Starają się być zabawni i śmieszni, robią różne inne rzeczy tylko po to, by być lubianymi. Ale lubiani nie są, są tylko zabawni i śmieszni. Prawda jest okrutna - im bardziej starasz się być lubianym, tym większą niechęć wzbudzasz....

Czyj to problem?

Czyj to problem? Twój czy osoby, która go stworzyła, a może kogoś jeszcze innego? Z mojej własnej obserwacji wynika, że w zależności od sytuacji mamy do tego różnorakie podejście.

Podejście 1: Problem należy do osoby, która go stworzyła
Skoro ja nie stworzyłam tego problemu, to ja nie będę go rozwiązywać . W końcu nie jestem winna. Niech rozwiąże ten problem "winny".
Brzmi rozsądnie. Tylko co z tego? Być może dla osoby, która stworzyła problem, to wcale nie jest problem i zupełnie to tej osobie nie przeszkadza i co najważniejsze, ten ktoś nic nie zamierza z tym zrobić. Twoje narzekanie może być uciążliwe, ale w żaden sposób nie pchnie tematu do przodu. Będziesz stać w miejscu, a Twoja frustracja będzie tylko rosła.

Zazdrość

Dziś postanowiłem poruszyć temat jednego z większych społecznych tabu jakim jest zazdrość. Zazdrość jest uczuciem na tyle wstydliwym, że unikamy jak możemy nazwania go przed samym sobą, a co dopiero w towarzystwie. Czy jednak słusznie?
Odrzucając zazdrość, odrzucamy również szansę na to by wzrosnąć i się rozwinąć. W istocie, to właśnie podziw i zazdrość w stosunku do osób, które osiągnęły sukces, staje się najczęściej naszym własnym motywatorem do tego, by ów sukces powtórzyć....

Optymizm jest przereklamowany

Optymizm

Odkąd pamiętam zawsze byłem optymistą. Ludzie tak bardzo pragną optymizmu, że często wręcz reagują stwierdzeniem - "uśmiechnij się", gdy tylko widzą cię bez uśmiechu. Nie zawsze masz na to ochotę, nie zawsze jesteś w nastroju, ale co tam - "uśmiechnij się". Znacie to? Ktoś chce żebyś się poczuł dobrze, ale to tak nie działa. Co więcej, to że jesteś czymś teraz zirytowany może mieć swoje bezpośrednie źródło właśnie w Twoim optymizmie. Zaskoczony? A jednak....

Pułapki asertywności

Jak wszystko na tym świecie, asertywność ma również swoją jasną i ciemną stronę. Ważne jest by o tym wiedzieć i nie skończyć na etapie "nie jestem asertywna i już". Poniżej przedstawiam dwie typowe pułapki, w które często wpadamy.

Pułapka nr. 1 - stawianie granic

Część z nas decyduje się na rozwój postaw asertywnych, bo czuje się nadmiernie wykorzystywana przez otoczenie. Jest problem, jest rozwiązanie - "zacznij stawiać granice". Rzecz w tym, że sama koncepcja "stawiania granic" nie jest najszczęśliwsza. Mówimy o "stawianiu granic", "przekraczaniu granic", "wchodzeniu na czyjeś terytorium", "bronieniu swoich granic", itp. Te wszystkie metafory zakładają, że jest ktoś przekracza granice, ktoś ktoś kto narusza nasze terytorium i jest ni mniej, ni więcej tylko agresorem. Skoro on jest agresorem, to my stawiamy się w pozycji broniącego się i... mamy po asertywności, a zamiast niej otwartą wojnę, którą de facto sami wywołaliśmy.
Dla niektórych osób już sama koncepcja "stawiania granic" może być bardzo zniechęcająca. Zwłaszcza jeżeli metafora "wojny" nie należy do preferowanych przez nich struktur poznawczych.
Co w zamian? Zamiast "walczyć" zadbaj o siebie i właśnie w tych kategoriach myśl, gdy odmawiasz innej osobie realizacji jej prośby. Pamiętaj, że prośbą może być wszystko i wcale nie potrzebne jest tu słowo "proszę". Prośbą może być również dotyk, polecenie przełożonego w pracy, itp.

Jak głową w mur

Mur

Jedną z bardziej interesujących cech naszego umysłu jest sposób, w jaki organizuje on sobie świat. W oparciu o liczne badania w tym temacie wiemy, że organizacja ta ma bardzo metaforyczny charakter. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, a samo to stwierdzenie wręcz nie pasuje do kultu racjonalności, którym się tak chętnie otaczamy. Faktem jest jednak, że wszelkie techniki zapamiętywania oparte są na mnemotechnikach, a badania pokazują, że podczas codziennej rozmowy każdy z nas wypowiada, wg. różnych badań, 6-9 metafor na minutę...

Co mam robić?

Sprzątanie

"Jak nie wiesz co masz robić, to posprzątaj" - to maksyma, którą wielokrotnie słyszałem w latach swojej wczesnej młodości i mam wrażenie, że dzięki temu, że słyszałem ją tyle razy, nie mam teraz żadnego problemu ze znalezieniem sobie zajęcia czy też znalezieniem w ogóle pomysłu na siebie. Nie jest to jednak takie powszechne, bo coraz częściej słyszę to błagalne pytanie : "to co ja mam robić?". Pierwsze co mi się nasuwa, to: "Jak chcesz żebym Ci mówił co masz robić, to ja w to wchodzę. Możesz nawet ze mną zamieszkać, przyda mi się darmowa pomoc przy myciu podłóg i okien".
Temat "co mam robić" dotyczy w większości przypadków osób, o życiu których w pełni decydowali rodzice i za których rodzice wybierali "zawsze i wszystko"....

Okno możliwości

Okno możliwości

Jeżeli czujesz, że chwile i okazje wymykają Ci się z rąk, to nadszedł czas, by zrozumieć czym jest okno możliwości (z ang. window of opportunity).
Okno możliwości, to taki moment, w którym jest szansa by coś zrobić, osiągnąć jakiś sukces, zdecydować się na coś, wejść w coś, zaangażować, itp., itd. Taka sytuacja ma to do siebie, że jest zawsze ograniczona czasowo....

Komplement

Temat doceniania wydaje się być nieskończony. "Zawsze mało" i "zawsze nie tak". Na szkoleniach z asertywności sam często powtarzam, że warto dawać komplementy oraz że doceniamy pracę / podjęte działanie, a nie osobę. Innymi słowy, nie zapraszamy nikogo na piedestał stwierdzeniem "ale Ty jesteś boski", tylko doceniamy wkład i zaangażowanie, będąc przy tym tak precyzyjnym jak to tylko możliwe, np. "gratulacje, zdążyliście na czas, klientowi bardzo podobała się multimedialna część prezentacji, zwłaszcza element zaskoczenia, gdy.....". Z piedestałem jest tak, że można łatwo z niego spaść, a upadek bywa bardzo bolesny, dlatego ludzie będą się za wszelką cenę bronili przed tym żeby nie spaść, a co za tym idzie przed podejmowaniem jakichkolwiek działań, które mogą do tego upadku doprowadzić...

Niechciany zakup

Moneta

Ostatnio zrobiłem kilka niechcianych zakupów, co skłoniło mnie do osobistych refleksji na ten temat. Co takiego kupiłem? Monety 2 złotowe. Jak to zrobiłem? Poszedłem na piwo, zapłaciłem, a barman wydał mi kilka monet 2 złotowych w wydaniu okolicznościowym. Jako osoba skłonna do kolekcjonerstwa tego typu "pamiątek", z uśmiechem na ustach schowałem je do kieszeni i... w ten sposób uszczupliłem swoją kieszeń o 10 złotych, a nasze państwo o te 10 złotych się wzbogaciło. Refleksja przyszła dopiero następnego dnia. Kupiłem coś czego nie planowałem - kilka monet. Co więcej, jakbym wiedział, że w banku PKO BP jest nowa seria 2 złotowych monet okolicznościowych, to w żadnym wypadku bym się po nie tam nie udał.
Jaki zadziałał tu mechanizm sprzedażowy:

Sygnał

Sygnał

To, co zwykle motywuje nas do zajęcia się jakimś tematem, to sygnał z naszego ciała, że coś jest nie tak. Coś nas złości, irytuje, drażni, a w efekcie tego pojawia się napięcie - zaciśnięta szczęka, pulsująca żyła na szyi, może odruch w nodze by coś kopnąć albo ręka zbiera się w pięść by uderzyć nią w stół. Oczywiście są to zachowania przez nas bardzo niepożądane, zwłaszcza gdy efekt ten jest tak intensywny, że dentysta zwraca nam uwagę na stan naszego uzębienia i sugeruje bruksizm albo otoczenie zaczyna tworzyć pewien dystans.

To, co wyróżnia bohatera

Philip Zimbardo

Przy okazji prowadzenia różnych szkoleń bardzo chętnie wspominam o dwóch najbardziej lubianych przeze mnie projektach zwiększających świadomość naszego znaczenia i wpływu na społeczność, w której żyjemy. Pierwszym z nich jest książka autorstwa Toma Ratha i Donalda Cliftona "Pozytywne emocje. Jak rozwijać relacje międzyludzkie" (tytuł oryginalny "How full is your bucket"). Drugi, to projekt "Heroic Imagination Project" profesora Philipa Zimbardo. Jako, że Wrocław ma właśnie przyjemność gościć profesora Zimbardo, dziś kilka refleksji po wykładzie, którego miałem okazję być słuchaczem.

Pozwól sobie przegrać

Przegrana

Już kilkakrotnie zachęcałem na blogu do tego by pozwolić sobie na popełnianie błędów i podkreślałem, że na błędach zbudowany jest każdy sukces. Dziś pójdę o krok dalej i będę zachęcał do tego, by pozwolić sobie na przegraną.
Zdaję sobie, że brzmi to dość kontrowersyjnie zwłaszcza, że z każdej strony zalewani jesteśmy informacjami na temat "wojny płci", zachęcani do "walki o swoje prawa", "obrony swoich granic", "pokonywania konkurencji", itp., itd.

Najlepszą obroną jest atak

Wojna

To najczęściej powtarzana metafora w sporcie, zwłaszcza podczas transmisji meczów polskiej piłki nożnej. Zaskakujące jest jednak to, jak bardzo jesteśmy do tej metafory przywiązani i to zupełnie nieświadomie. Oczywiście ta, jak i cała reszta metafor z grupy wojny, kosztuje nas bardzo dużo nerwów, energii, sprawia, że stajemy się nieufni czujemy zagrożeni....

Jestem boski

Jestem boski

Jeżeli i Ty tak uważasz, to być może znajdziesz tu coś dla siebie.
Przyznaję, że ten temat już jakiś czas czekał w kolejce. Jak widać potrzebna była inspiracja, która tym razem przyszła podczas wykładu Pawła Tkaczyka na organizowanym przez WSB cyklu warsztatów - "Zbuduj swoją markę osobistą".
Tematem wykładu Tkaczyka było "Przewodzenie klanom". Oparł się on w nim, m.in. na badaniach przeprowadzonych przez grupę dr David Logan dotyczących "kultur plemiennych" w społecznościach i korporacjach. Efektem tych badań jest drabina "rozwoju kulturowego". I tak, na najniższym szczeblu tej drabiny są ludzie, którzy uważają, że "życie jest do dupy" - w ich zachowaniu można dostrzec elementy destrukcyjne, jest w nich dużo agresji i dążą w swoich działaniach do niszczenia wszelkich więzi społecznych....

Jak się skutecznie zdemotywować

Tytuł trochę oszukuje, bo nie ma czegoś takiego jak brak motywacji. Czasami tylko jesteśmy bardzo mocno zmotywowani do tego, by czegoś nie robić i zrobimy wszystko, by tego nie robić.
Jedną z najskuteczniejszych metod osiągnięcia tego stanu jest niewłaściwe zdefiniowanie celu. Często powtarzam o tym jak ważne jest kryterium sukcesu. Dziś opowiem o tym co dobrym kryterium nie jest...

Płeć

Temat różnic pomiędzy kobietą i mężczyzną jest niezwykle chwytny i bardzo chętnie wykorzystywany w różnego rodzaju felietonach i towarzyskich dyskusjach. Lubimy poczuć się zrozumiani, lubimy poczuć się w grupie, a najbardziej ze wszystkiego lubimy to przyjemne uczucie, że wszystko jest z nami "okey". Najczęstszym argumentem w tego rodzaju dyskusji jest odmienna budowa mózgu, a raczej sposobu wykorzystywania go przez obie płcie.
Rzecz w tym, że tak naprawdę, to każdy z nas jest różny od wszystkich dookoła. Każdy z nas ma odmienne talenty, umiejętności, doświadczenia i przekonania. Zwłaszcza te ostatnie mają największy wpływ na to, jak się zachowamy w danej sytuacji. Część naszych przekonań wyniesiemy z domu rodzinnego, część ze szkoły, z pracy, ze środowiska, w którym się wychowywaliśmy. To właśnie przekonania, których podwaliną są koncepcje ról społecznych, uwidaczniają się w teorii, że kobiety i mężczyźni się różnią.

O co mi właściwie chodzi?

Co jest moim celem? Jak często zadajesz sobie pytanie? I w jakich kontekstach? A co ważniejsze, czy to jest Twój cel, czy może to jest cel od Ciebie dla kogoś? Zwłaszcza ten ostatni punkt wart jest przemyślenia.
Większość z nas ma jakieś cele. Jeżeli mówimy o karierze, podróżowaniu albo pomysłach na tzw. cztery kąty, to trudności, w określeniu tego, czego oczekujemy, zwykle zbyt dużych nie ma, a przynajmniej jesteśmy w stanie określić pewne ramy. Gdy jednak przychodzi do tematu wymarzonego partnera nagle pojawiają się wodolejstwo większe niż w przypadku najbardziej nieciekawego tematu wypracowania na lekcję języka polskiego.