Niechciany zakup | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Niechciany zakup

Moneta

Ostatnio zrobiłem kilka niechcianych zakupów, co skłoniło mnie do osobistych refleksji na ten temat. Co takiego kupiłem? Monety 2 złotowe. Jak to zrobiłem? Poszedłem na piwo, zapłaciłem, a barman wydał mi kilka monet 2 złotowych w wydaniu okolicznościowym. Jako osoba skłonna do kolekcjonerstwa tego typu "pamiątek", z uśmiechem na ustach schowałem je do kieszeni i... w ten sposób uszczupliłem swoją kieszeń o 10 złotych, a nasze państwo o te 10 złotych się wzbogaciło. Refleksja przyszła dopiero następnego dnia. Kupiłem coś czego nie planowałem - kilka monet. Co więcej, jakbym wiedział, że w banku PKO BP jest nowa seria 2 złotowych monet okolicznościowych, to w żadnym wypadku bym się po nie tam nie udał.
Jaki zadziałał tu mechanizm sprzedażowy:
  • Sprzedaż mnie absolutnie zaskoczyła i nastąpiła w miejscu, w którym się tego nie spodziewałem
  • Trafiła bezpośrednio w moje skłonności kolekcjonerskie
  • Sprzedaż była przeprowadzona tak umiejętnie, że nawet się nie zorientowałem, że kupuję
Ktoś mógłby powiedzieć, że jest szansa, że kiedyś te dwa złote będą miały wartość kolekcjonerską i dużo większą niż faktyczy nominał 2 złote. Jest więc to forma inwestycji. I może była by to prawda gdyby nie fakt, że te 2 złote włożone do banku "na procent" zarobią na siebie dużo szybciej, niż magazynowane w klaserze na monety, czekając na tzw. lepsze czasy.
Skąd więc bierze się przekonanie, że owa moneta może być dobrą inwestycją? Ano stąd, że kiedyś by taką inwestycją była, a dokładnie rzecz biorąc w czasach hiperinflacji, w których to wszystko było więcej warte niż... praca.
To trochę smutna konkluzja, za to wiele tłumaczy skąd w naszym społeczeństwie wciąż tyle braku szacunku dla własnej i cudzej pracy. Przykładem są nasze ulice pełne walających się pod nogami śmieci. Hiperinflacja zrobiła swoje i stworzyła system, w którym wszystko jest bardziej wartościowe niż praca. Rzecz w tym, że hiperinflację mamy już dawno za sobą, a przekonanie pozostało, pomimo tego, że tak samo jak hiperinflacja powinno należeć już do przeszłości. Podobnie jak przekonanie, że "mogę się dorobić" kolekcjonując okolicznościowe monety.
Na koniec pozostaje jeszcze sprawdzenie, czy przypadkiem owo kolekcjonowanie nie spełnia jakiejś innej mojej potrzeby - np. chęci posiadania fantastycznej kolekcji monet, którą będę się mógł potem chwalić przed innymi kolekcjonerami. I odpowiedź brzmi - nie. Co zresztą nie jest zaskoczeniem, bo już wcześniej napomknąłem, że po ową monetę sam, dobrowolnie, z własnej chęci do banku PKO BP bym się nie wybrał.

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin