Masz wszystko czego potrzeba | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Masz wszystko czego potrzeba

Rozwój osobisty bardzo często kojarzy się ludziom z bardzo ciężką pracą, nauką nowych rzeczy i zmienianiem siebie. Zwłaszcza rozwój postaw asertywnych bywa dla nas dużym wyzwaniem. Często popełnianym błędem jest również praktyka wyzbywania się pewnych zachowań, uznawanych za niepożądane. Z uwagi, na to, że tak naprawdę wszystko w okół nas jest kontekstowe, praktyka taka jest jak przysłowiowe "wylanie dziecka z kąpielą".W rzeczywistości niewiele potrzebujemy się uczyć, bo wszystko co potrzebujemy już mamy. To tylko kwestia zmiany nawyków dotyczących sytuacji, w których te umiejętności wykorzystujemy. Masz wszystko czego Ci potrzeba, czasami tylko wykorzystujesz to w niewłaściwym momencie.Na początku, wspomniałem o asertywności, która uczy tego jak dbać o własne granice i jak szanować granice innych osób. Są jednak sytuacje, w których bardzo lubimy by te granice przekraczano. Brzmi niewiarygodnie? To prawda, a jednak jest taki jeden przypadek, gdy bez wątpienia każdy z nas chętnie przyjmie, nieproszonego gościa, w swoim ogródku. Każdy z nas, z całą pewnością, lubi być docenianym, nieprawdaż? Paradoks polega na tym, że by docenić, trzeba najpierw wtargnąć na teren drugiej osoby i wykorzystać to, jakże raniące w sytuacjach krytyki, słowo "jesteś".Przyjrzyjmy się samym sobie i naszym nawykom. Każdemu z nas, w chwilach, gdy jesteśmy oburzeni czyimś zachowaniem, nie raz zdarzyło się użyć słowa "jesteś" - "Jesteś niepoważny", "Jesteś nieodpowiedzialny", itd. Każde z takich sformułowań jest bardzo kategoryczne, raniące i kończy się obroną albo kontratakiem. Kto z nas tego nie zna? Wątpię by ktokolwiek z nas lubił, gdy ktoś zwraca się do nas w ten sposób, a jednak bardzo często tego używamy w stosunku do innych. Z drugiej strony, gdy znajdziemy się w sytuacji, w której coś nam się podoba w zachowaniu drugiej osoby i pragniemy wyrazić uznanie, słowa więzną nam gdzieś w gardle i pozostają niewypowiedziane. Pozostajemy u siebie, by nie "zakłócać porządku na podwórku sąsiada". W najlepszym wypadku mówimy jak bardzo nam się to podoba, a nie jaki ktoś "jest" - "Jesteś bardzo uzdolniony", "Jesteś odpowiedzialny", itd. Kto z nas tego nie zna?Jak widać, wszystko jest, tylko, że wszystko na odwrót - w sytuacji konfliktu mamy zwyczaj wchodzenia na teren partnera, a w sytuacji docenienia unikamy tego jak ognia. Praca nad samorozwojem jest zatem pracą nad porządkowaniem tego co już mamy, a nie uczeniem się rzeczy nowych, czy porzucaniem rzeczy starych. Każdy może i ma wszystko, czego trzeba, by być bohaterem.