Najlepszą obroną jest atak | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Najlepszą obroną jest atak

Wojna

To najczęściej powtarzana metafora w sporcie, zwłaszcza podczas transmisji meczów polskiej piłki nożnej. Zaskakujące jest jednak to, jak bardzo jesteśmy do tej metafory przywiązani i to zupełnie nieświadomie. Oczywiście ta, jak i cała reszta metafor z grupy wojny, kosztuje nas bardzo dużo nerwów, energii, sprawia, że stajemy się nieufni i czujemy zagrożeni.

Co tu jest nie tak?

Skoro obrona, tzn. że jest ktoś kto atakuje - agresor. Skoro atak - to my sami stajemy się agresorem. I to bynajmniej nie wtedy, gdy gramy w piłkę na murawie boiska. Zwykle ma to miejsce w codziennych rozmowach z innymi ludźmi, zarówno tymi bliskimi, jak i tymi, których w ogóle nie znamy.

Bronimy się, ale jeszcze nie wiemy przed czym

Ktoś coś powiedział, coś zrobił, a my nie wiemy co to znaczy, w związku z czym wchodzimy w defensywę, która jest jednoznaczna z użyciem broni, w uzasadnionym przecież przypadku - strzelę z czegoś mocnego, tak na wszelki wypadek, bo może powinienem. W gruncie rzeczy, przecież nie mogę pozwolić sobie na niezrozumienie - wyjdę przecież na kogoś słabo kapującego. To może chociaż poślę drobną rakietę w kierunku "przeciwnika".

Wyjdź z metafory

Wyjdź z metafory, rozwiąż swoją armię i sprawdź o co tu chodzi. Pozwól sobie na niezrozumienie i dopytaj / doprecyzuj. To może znacząco poprawić Twoje spojrzenie na sytuację i ludzi, którzy od tej chwili przestaną Cię już otaczać i zaczną po prostu być obok.