Szacunek dla tempa | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Szacunek dla tempa

Speed limit

Temat szacunku dla tempa, z jakim każdy z nas pracuje nad zmianą jest coachingu szczególnie istotny. Dlatego dziś będzie trochę o cierpliwości, szybkości wprowadzania zmian i zawodności naszej percepcji w postrzeganiu tego tempa.
Jak łatwo oszukać naszą percepcję i to w jaki sposób postrzegamy prędkość wiedzą najlepiej kierowcy samochodów. Klasycznym przykładem jest moment, w którym opuszczamy autostradę chwilę po tym, jak pędziliśmy z prędkością 150km/h. Wszystko staje się nagle strasznie wolne, a prędkość 60km/h wydaje się wręcz spacerowa. Świetnie zobrazował to zjawisko James May, jeden z redaktorów, znanego wielu fanom motoryzacji, programu Top Gear. W odcinku poświęconym testom Bugatti Veyron, jadąc samochodem osiągnął zawrotną prędkość 407km/h. Podczas dyskusji w studiu powiedział - Muszę cię jednak ostrzec, ponieważ jazda z taką prędkością powoduje pewną dezorientację. Kiedy zakończyłem test, zacząłem zwalniać żeby się zatrzymać. I wiesz jak to jest, robisz się wtedy odrobinę niecierpliwy i myślisz - "po prostu otworzę drzwi". Na szczęście spojrzałem wcześniej na wskaźnik prędkościomierza, bo wciąż jeszcze pędziłem z prędkością 70mph (= 112km/h).
Tak jak na autostradzie, tak i w życiu, każdy z nas ma swoje tempo, w którym realizuje swoje zamierzenia i załatwia ważne dla siebie sprawy. Nic w tym złego, że na początku drogi pewne rzeczy idą nam po prostu wolniej.
Z perspektywy kogoś kto nauczył się jeździć z prędkością 150km/h, początkujący kierowca stoi w miejscu i szybko traci się go z oczu przemykając obok. Nie zmienia to jednak faktu, że on wciąż jedzie i wcześniej, czy później dojedzie do obranego przez siebie celu. Kiedyś, być może i on nauczy się jeździć z większą wprawą i zacznie czerpać przyjemność z szybkiej jazdy. Być może wtedy sam trafi na kogoś, kto będzie zdawał się stać w miejscu albo wlec w nieskończoność.
Każdy z nas był kiedyś początkujący, zanim stał się w czymś ekspertem i wszedł na wyższym poziom. Pamiętacie ten okres? Jakie było wasze początkowe tempo? Czy zawsze mknęliście jak strzała?
Powodzenia w realizacji waszych zamiarów i oczywiście róbcie to w odpowiednim dla siebie tempie, bez obawy, że idzie Wam to powoli albo że komuś taka prędkość może nieodpowiadać. Ważne, że odpowiada Wam.