Sygnał | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Sygnał

Sygnał

To, co zwykle motywuje nas do zajęcia się jakimś tematem, to sygnał z naszego ciała, że coś jest nie tak. Coś nas złości, irytuje, drażni, a w efekcie tego pojawia się napięcie - zaciśnięta szczęka, pulsująca żyła na szyi, może odruch w nodze by coś kopnąć albo ręka zbiera się w pięść by uderzyć nią w stół. Oczywiście są to zachowania przez nas bardzo nieporządane, zwłaszcza gdy efekt ten jest tak intensywny, że dentysta zwraca nam uwagę na stan naszego uzębienia i sugeruje bruksizm albo otoczenie zaczyna tworzyć pewien dystans.
Pierwszym intuicyjnym odruchem jest myśl "muszę to kontrolować". Ćwiczymy się w kontrolowaniu, a potem "ćwiczymy swoje plecy", biczując się za każde niepowodzenie. Kolejnym krokiem jest udanie się do coacha lub terapeuty z intencją usunięcia owego, niechcianego zachowania. Czasami ten manewr się nam nawet udaje. Rzecz w tym, że nagle w miejscu starego niepożądanego zachowania pojawia się nowe i tak w kółko, a frustracja narasta i narasta.
W psychologii procesu takie "niepożądane" zachowanie interpretowane jest jako sygnał i zgodnie z teorią komunikacji skoro jest sygnał, to jest i nadawca i tak długo jak długo sygnał nie zostanie odebrany nadawca będzie próbował go nadać jak nie w jeden, to w inny sposób. Krótko mówiąc, skupiając się na symptomie, skupiamy się na sygnale, a nie nadawcy tego sygnału. Chcemy załatwić, to co nam doskwiera, to co jest na zewnątrz, to co widzą nasze oczy i uszy. To trochę tak jakby usuwać grzyba na ścianie, bez usunięcia przyczyny jego powstawania. Na krótką metę daje efekty, ale po jakimś czasie problem znów powróci.

Usłysz nadawcę

Podobnie jak w relacji z drugim człowiekiem, kluczem do sukcesu jest usłyszenie nadawcy. Zatem zamiast zagłuszać dany sygnał, trzeba go wzmocnić. Nie zachęcam tu bynajmniej, do nadmiernej ekspresji w środowisku, w którym nasze zachowanie może być poddawane interpretacji i ocenie. Niech to będzie zacisze naszego domu czy też inne sprzyjające ku temu miejsce i wybierzmy moment, gdy my sami gotowi jesteśmy na ten eksperyment. Przypomnijmy sobie tę trudną sytuację i pozwólmy by ta ręka uderzyła kilka razy w stół, nie hamujmy jej i zobaczmy, co ona chce nam przekazać w ten sposób.

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin