Słuchanie a słyszenie | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Słuchanie a słyszenie

Ludzie tak mają, że często słuchają, ale nie słyszą. Często wchodzimy sobie w słowo, nie dajemy skończyć drugiej osobie tego co mówi i odpowiadamy na pytanie, kóre nie padło, a niejednokrotnie paść nie miało. To tak, jakbyśmy wiedzieli lepiej to, co ktoś chce nam powiedzieć, a ponieważ brak nam cierpliwości, mówimy to co myślimy o... No właśnie, o czym?
O tym, co jest w naszej głowie, a nie w głowie rozmówcy. W rezultacie zamiast interesującej wymiany myśli, mamy sfrustrowanego partnera z poczuciem, iż nie został wysłuchany.
W buddyźmie istnieje pojęcie pustej szklanki, którą zapełnia słowami druga osoba. Gdy nasza szklanka jest rzeczywiście pusta, jesteśmy gotowi przyjąć to co chce nam ona dać. Wystarczy jednak, że w naszej głowie pojawi się jedna myśl, dobra rada, odpowiedź na pytanie, czy zarzut, a nasza szklanka przestaje być pusta i wszystko to co jeszcze zostanie wypowiedziane rozlewa się dookoła, bo nie ma już na to miejsca.
Słyszenie jest więc sztuką dbania o to, by mieć głowę wolną od gotowych odpowiedzi. W rzeczy samej, często zdarza się tak, że nasz rozmówca wcale nie potrzebuje naszej odpowiedzi czy rady.