Statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi

Żyjemy w świecie, w którym non-stop zalewani jesteśmy wszelkiego rodzaju informacją, część z tej informacji jest wartościowa, a część ma na celu opróżnić nasz portfel albo wykorzystać nas do realizacji czyichś prywatnych interesów
To, czy staniemy się orędownikami kaganka oświaty, czy też będziemy się publicznie kompromitować promując nieprawdziwe idee w dużej mierze zależy od naszej umiejętności wyłapywania "podejrzanych" treści. Te "podejrzane" treści, to nic innego jak błędy poznawcze, które serwują nam inni albo które serwuje nam nasz własny umysł pragnąc z całych sił, by świat był taki, jaki chcemy, choć w rzeczywistości rzadko kiedy tak jest.
Temat błędów poznawczych jest bardzo szeroki i nie mam tyle odwagi, by zamknąć go w pojedynczym, krótkim wpisie na blogu, dlatego dziś mała próbka tego, jak oszukujemy statystykę, czyli o Paradoksie Simpsona.
Zapewne znane jest Ci powiedzenie "statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi". Od razu widać, że coś tu nie gra, ja mam dwie nogi, a pies ma cztery, a skoro wg. statystki każdy z nas ma trzy nogi, stąd wniosek, że powoływanie się na statystykę nie ma sensu. I w ten to "elegancki" sposób pozbawiamy się jednego z najlepszych źródeł informacji na temat otaczającego nas świata i dajemy sobie zielone światło do promowania wszelkiego rodzaju mądrości, którym statystyka najzwyczajniej przeczy.
Paradoks Simpsona należy do grupy tzw. błędów ekologicznych i mówi o tym, że pewien trend mierzony dla poszczególnych grup, zanika lub staje się odwrotny, gdy obie grupy połączymy. Czyli dokładnie tak samo jak w naszym przykładzie. Jak zbadamy ile człowiek ma nóg dla danej populacji ludzi, to wyjdzie nam średnio, że dwie nogi. Jak zmierzymy ile pies ma nóg dla danej populacji psów, to wyjdzie nam średnio cztery nogi. A jak dokonamy manipulacji danymi i połączymy oba zbiory ludzi i psów pomimo, że są to zbiory ze sobą niepowiązane, to wyjdzie nam średnio 3 nogi.
Świetny przykład Paradoksu Simpsona został przedstawiony na anglojęzycznej stronie Wikipedii. We wspomnianym przykładzie zarzucono władzom uniwersytetu w Berkeley, że dyskryminuje kobiety, gdyż średnia liczba kobiet przyjętych na studia do liczby kobiet aplikujących była znacznie niższa niż odpowiadająca jej średnia przyjętych mężczyzn. Jednakże analiza przyjęć na poziomie wydziałów pokazała, że jest dokładnie na odwrót, i że to kobiety są tu nieznacznie faworyzowane. Dalsza analiza danych wykazała, że kobiety aplikują w większości na wydziały o dużej konkurencyjności z małą liczbą przyjęć na rok, a mężczyźni aplikują na wydziały mniej konkurencyjne z dużą ilością przyjęć na rok.
Nie daj się oszukać, nie ulegaj pierwszemu wrażeniu i zastanów się zanim podpiszesz się pod czyjąś propagandą dając "lubię to" lub "udostępniając" na Facebooku.

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin