Sam sobie poradzę | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Sam sobie poradzę

Kategorie: 

Coins

Jednym z najbardziej fascynujących przekonań, które zadziwiająco dobrze rozwinęło się w naszym kraju jest przekonanie o tym, że do wszystkiego należy dojść samemu i bez niczyjej pomocy. Nikt nie chce niczego i nikomu zawdzięczać, tylko sobie. Skorzystanie z czyjejś pomocy postrzegane jest jako oznaka słabości. Zupełnie tak jakby to, że ktoś nam w czymś pomógł powodowało nagłą utratę naszej wartości albo odniesiony przez nas sukces miał mniejszą wartość.
To przekonanie, szczególnie wyraźnie zauważalne jest we wszelkich tematach związanych z tzw. radzenia sobie w życiu. Nikt z nas przecież nie chce pokazać, że nie radzi sobie z sytuacją, w której się znalazł. Każdy jest twardy i niezniszczalny. W efekcie takiego myślenia, ludzie, którzy znaleźli się nierzadko w naprawdę głębokim dołku, zamiast skorzystać z pomocy kogoś kto ma więcej doświadczenia w radzeniu sobie z wewnętrznymi kryzysami i wie jak im pomóc, poświęcają całą masę czasu i energii tzw. samoterapii książkowej. Myślą kategoriami, że przecież sam pomogę sobie najlepiej, bo nikt inny tak dobrze jak ja sam nie rozumie mojego problemu, i co inni o tym mogą wiedzieć.
Z jakiegoś powodu lubimy odkrywać koło od nowa. Osobiście nie jestem fanem tej praktyki i jestem w pełni przekonany, że o ile każdy z nas jest w stanie na koniec dnia osiągnąć w życiu wszystko sam, o tyle warto czasami skorzystać z doświadczenia, choćby po to by zaoszczędzić sobie trochę czasu, a zaoszczędzony czas wykorzystać na to by się tym życiem cieszyć. No chyba, że dla kogoś synonimem radości z życia jest zdobywanie kolejnych blizn i ran na psychice.
To, że zwracasz się do kogoś o pomoc, wcale nie oznacza to, że ten ktoś cokolwiek za Ciebie zrobi. Trudno jest zmienić coś w czyimś życiu bez jego decyzji i osobistego zaangażowania w tą zmianę. To Ty sam podejmujesz decyzję o tym, że chcesz sobie pomóc i że chcesz w końcu wyjść z dołka, w którym się znajdujesz. Tyle, że zamiast siłować się z przeciwnościami losu, korzystasz ze sznurka, który ktoś Ci do tego dołka rzucił. Wyjść z niego i tak musisz sam o własnych siłach. Satysfakcja ta sama, a o ile prościej...