Sztuka doprecyzowania | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Sztuka doprecyzowania

© Justincz | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Precyzja

Jak wiele razy zdarzyło Ci się o coś  poprosić i pozostać na wieczność bez odpowiedzi? Jak często zdarzyło Ci się coś zaproponować i pozostawać w zawieszeniu, czekając na decyzję drugiej strony? Jak często zdarzyło Ci się, że ktoś coś od Ciebie chciał, a Ty do dziś nie wiesz co takiego? Jak często zdarzyło Ci się ulec naciskom drugiej osoby? Odpowiedzi na te pytania i sposób na radzenie sobie w sytuacjach, kiedy brakuje nam kompletu informacji do podjęcia dalszych działań, dostarcza jedno z kluczowych zachowań asertywnych - doprecyzowanie.

Etap pierwszy: wyrażanie próśb

Jak prosić drugą osobę o wsparcie? Odpowiedź brzmi - zwięźle. Im więcej czasu poświęcamy na tłumaczenie, tym bardziej odchodzimy od sedna sprawy. Chcemy "pocienić", a wychodzi "grubo".
Jak się do tego zabrać? Odpowiedź brzmi - szybko. Jedna z bardziej znanych anegdot, podchodząca w humorystyczny sposób do trudności z proszeniem o pomoc, opowiada o człowieku, który potrzebował pożyczyć wąż ogrodowy od sąsiada. Za każdym razem, gdy już się zbierał żeby wyjść i zapytać, czy sąsiad zechce pożyczyć mu ten wąż, w jego głowie pojawiał się głos szepczący "nie, pewnie i tak Ci nie pożyczy", "nie, to samolub". Cała historia kończy się tym, że nasz bohater, pełen złości, decyduje się zapukać w końcu do sąsiada, a gdy ten otwiera, wyrzuca mu "a wsadź Ty sobie ten wąż w d......". Brzmi znajomo?
Przejdźmy do konkretów. Załóżmy, że potrzebujesz pożyczyć samochód od kolegi z pracy, bo Twój się popsuł, a Ty obiecałeś odebrać przyjaciela z lotniska.
  1. TY: Mam zepsuty samochód, a obiecałem o 23:00 odebrać przyjaciela z lotniska. Czy zgodzisz się pożyczyć mi swój?
  2. Tu możemy spodziewać się, że kolega będzie odrobinę zaskoczony naszą prośbą. KOLEGA: No nie wiem. Mam z nim ostatnio same kłopoty - czyli ani tak, ani siak
  3. W takiej sytuacji potrzebujemy doprecyzowania. TY: Czy dobrze rozumiem, że obawiasz się, że Twoje auto się zepsuje? Czy to oznacza, że mi go nie pożyczysz? - klaryfikacja na NIE.
  4. KOLEGA: No wiesz, w ostatnim tygodniu byłem z nim już dwa razy u mechanika - wciąż brak decyzji
  5. Uwaga, tu może pojawić się pokusa o przekonywanie i wdawanie się w niepotrzebne dyskusje, które mogą prowadzić do nieporozumień. Skupmy się zatem na istocie problemu i zapytajmy o decyzję kolegi. TY: To jaka jest Twoja decyzja? Wiem, że będą osoby, które będą uważały, że naciskasz, być może nawet Ty też tak myślisz. To jednak, tylko i wyłącznie prośba o decyzję, a nie naciskanie na to by była ona korzystna dla Ciebie.
  6. Teraz najważniejszy punkt - czy jesteś gotów na to by dostać odpowiedź odmowną i czy wiesz, co wtedy zrobisz? To najważniejszy punkt w całym procesie - być gotowym na odmowę i posiadać plan awaryjny. Jeżeli liczyłeś na to, że dostaniesz receptę na sukces, to czas wrócić na ziemię. Paradoksalnie jednak przy takim podejściu do wyrażania próśb, Twoja szansa na to, że dostaniesz odpowiedź twierdzącą, w znaczący sposób rośnie, bo ludzie nie lubią czuć dyskomfortu związanego z odmawianiem.

Etap drugi: o co właściwie chodzi?

Z sytuacjami, w których ktoś czegoś od nas chce, a my właściwie nie wiemy czego i pozostajemy z wielkim znakiem zapytania w głowie, każdy z nas miał zapewne nie raz do czynienia w pracy. Czy to dlatego, że mamy roztargnionego szefa, czy też mamy szefa, który sam nie potrafi sprecyzować, czego od nas chce i używa lakonicznego stwierdzenia, ma być dobrze. W tej sytuacji sama asertywność nie wystarcza, i potrzebna jest również postawa pro-aktywna, która pomoże nam samym zadbać o to byśmy wiedzieli, jak sprostać stawianym nam oczekiwaniom. Najprostszą metodą jest odwołanie się do metody stawiania celów i zapytanie wprost Jakie jest kryterium sukcesu tego zadania? I pamiętajmy, że dobrze zdefiniowany cel jest mierzalny i jak doprecyzujemy metodę pomiaru, nie będzie możliwości by ktoś podsumował efekt naszej pracy stwierdzeniem, Źle mnie zrozumiałeś. Nie o to mi chodziło.

Etap trzeci: a co, jeśli tego nie zrobię?

Znajomość odpowiedzi na to pytanie może okazać się bardzo istotna dla naszej dalszej kariery zawodowej albo dla bliskiej relacji z partnerem, bądź rodziną. Pamiętajmy, że rzeczy, które wydają się błahe dla nas, wcale nie muszą być tak samo postrzegane przez drugą stronę. W pewnych sytuacjach lepiej osobiście zadbać o to, by być świadomym konsekwencji, jakie nas czekają, gdy nie spełnimy czyjejś prośby. Bynajmniej nie chodzi mi tu o konsekwencje niepożyczenia samochodu koledze, tylko o konsekwencje nie zgodzenia się na prośbę partnera bądź zaniedbania polecenia przełożonego. Zapytanie o to, Jakie będą konsekwencję, gdy tego nie zrobię, bądź nie dostarczę na czas?, może pomóc we właściwym podjęciu decyzji dotyczącej naszych priorytetów.