Koncert życzeń | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Koncert życzeń

Pracując nad rozwojem postaw asertywnych bardzo często wpadamy w pułapkę "koncertu życzeń". Zaczynamy dostrzegać swoje potrzeby, jesteśmy dumni z faktu, że je artykułujemy, odkrywamy, że świat jest gotów w pozytywny sposób odpowiadać na nasze prośby i nasze oczekiwania zaczynają mnożyć się w nieskończoność. Bardzo często ubocznym efektem takiego procesu jest zdecydowana reakcja otoczenia broniącego się przed nadmierną ilością oczekiwań z naszej strony. Czujemy się niezrozumiani i często zbulwersowani faktem, że ktoś inny nie potrafi w godny sposób przyjąć naszych próśb i odmówić, gdy nie jest gotów ich spełnić. Krótko mówiąc, że nie umie odmawiać. Tylko czy, aby przypadkiem nasza lawina oczekiwań nie bierze się również z naszego własnego braku umiejętności odmawiania?
Refleksja bardzo zaskakująca, a jednak często zdarza się, że tak bardzo zaabsorbowani jesteśmy własnymi myślami, że nie zauważamy próśb innych osób, które wcale nie muszą być wyrażone wprost. Być może nawet jest nam tak wygodniej, bo nie musimy wtedy mierzyć się z trudnościami jakie sprawia nam odmawianie. Łatwiej jest przecież odpowiedzieć prośbą na prośbę, niż po prostu odmówić. Sęk w tym, że to, że sami zaakceptujemy prośbę drugiej strony, nie daje nam żadnej gwarancji, że i nasza prośba spotka się z podobnym przyjęciem i wtedy zwykle pojawia się frustracja.

Prośby wyrażone nie wprost

Czy zastanawiałeś się kiedyś czym jest notoryczne spóźnianie się? To nic innego jak prośba o to byś na kogoś czekał/a. Masz prawo się na to nie zgodzić i nie czekać. Zarzucanie komuś, że się spóźnił i oczekiwanie, żeby się to więcej nie zdarzyło, zawsze może spotkać się z odmową - "przecież wiesz, że ja taki jestem". A tak naprawdę, kto tu kogo i o co prosi?
Inną ciekawą prośbą jest stwierdzenie "to nie jest fair", np. w odpowiedzi na Twoją odmowę zrobienia czegoś. Czy słysząc to poczułeś się kiedyś winny albo zobligowany do zrealizowania wcześniejszej prośby? Jak myślisz, o co prosi autor tej wypowiedzi? To nic innego jak prośba o rezygnację z Twoich praw - prawa do odmawiania. Pomyśl tylko, gdy sobie tylko to uświadomisz, to czy zamiast uczucia winy, nie pojawia się uczucie rozbawienia?

Prośby aluzyjne

Jedną z najbardziej zabawnych próśb aluzyjnych z jakimi się spotkałem jest prośba o "proszę". Pewnie nie raz sami mieliście okazję się z nią spotkać, gdy zamiast użyć słowa "proszę" i powiedzieć coś w stylu "proszę, podaj mi tą rzecz", zwróciliście się do drugiej osoby ignorując wszelkie konwenanse i wypowiedzieliście coś w stylu "podaj mi tą rzecz". Ile razy słyszeliście wtedy "Proszę, abyś zwracał się do mnie ze swoimi prośbami używając słowa 'proszę'?". Ja nigdy. Za to często pojawia się coś w stylu "A proszę?" lub "Proszę?". Ktoś niby zwraca nam uwagę, ale tak naprawdę to najzwyczajniej w świecie prosi o używanie słowa "proszę", sam go nota bene nie używając podczas wyrażania własnej prośby. A może i Ty sam też często tak robisz?

Odmowa, czy prośba?

Jeszcze bardziej interesujące okazują się stwierdzenia, które pozornie wyglądają jak odmowy, w rzeczywistości są jednak zaowalowanymi prośbami. Klasycznym przykładem jest -"nie zgadzam się na to być się z nimi spotykał, to nie jest dla ciebie odpowiednie towarzystwo", którą słyszał pewnie nie jeden młody człowiek od swoich zatroskanych rodziców. W praktyce nie jest to jednak odmowa, a prośba o rezygnację z prawa do samostanowienia i dobierania sobie znajomych wg. własnego uznania. Zaskakujące, prawda?

Nazywanie

Gdy zaczynasz patrzeć na różnego rodzaju zachowania innych osób jak na prośbę, której możesz odmówić, to pojawia się więcej zrozumienia i ustępuje uczucie złości i frustracji. Co z kolei sprawia, że Twoja reakcja będzie bardziej adekwatna do sytuacji.
Zastanowienie się nad tym co sami robimy i nazywanie pewnych rzeczy pomaga również w dostrzeżeniu naszych własnych oczekiwań wyrażonych nie wprost, a niejednokrotnie ułatwia również w zauważaniu paradoksów i absurdów pewnych zachowań.
Świadomość, świadomość, świadomość - uświadom, nazwij, ćwicz.