Negatywni ludzie | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Negatywni ludzie

Zbliżamy się do końca cyklu "jak skutecznie podłożyć sobie nogę". Dziś o naszym zamiłowaniu do bycia negatywnym.
Pewnie spodziewacie się, że będzie o kimś w stylu holywoodzkich czarnych charakterów, którzy są bezwzględni, wyrachowani, okrutni i wywołują silne, intensywne emocje, głównie oburzenia i gniewu. Nic z tego.
Każdy z nas hoduje w sobie odrobinę negatywności. Odrzucamy oferty i propozycje i jesteśmy na "nie". Czasami nawet dajemy jakąś kontrpropozycję, że niby jesteśmy tacy otwarci i zaangażowani. W rzeczywistości jednak przywiązani jesteśmy do swoich pomysłów i koncepcji i tylko czekamy, żeby storpedować kolejną nadchodzącą propozycję, która nie jest zgodna z naszą pierwotną agendą. Scenariusz tego spotkania przygotowywaliśmy przecież w głowie przez cały tydzień, a może i nawet latami, miało być jak w bajce, takie wymarzone, idealne, a ten tu wyjeżdża z jakimś spacerem po parku. Przecież na dworze jest zimno i grypę można złapać (ewentualnie gorąco, jak się człowiek spoci, to się makijaż rozmaże). "A czemu nie pójdziemy do jakiegoś klimatyzowanego lokalu?"
Sympatyka negatywności rozpoznamy po dużej sympatii do zwrotów typu "a nie mówiłem", "wiedziałem, że tak będzie", "a co jeśli się nie uda", "to mi się nie podoba", "ja tego nie lubię" (w sytuacji, gdy nigdy czegoś wcześniej nie robił i nie próbował). Takiej osobie nic się nie podoba i w każdej propozycji doszukuje się czegoś negatywnego.
Takie zachowanie prowadzi oczywiście tylko w jednym kierunku, ludzie przestają mieć ochotę na takie towarzystwo i przestają cokolwiek proponować, co zostaje skwitowane zwyczajowym "wiedziałem, że tak będzie".
Wygodnie jest trzymać się wcześniej ustalonego scenariusza i mieć poczucie kontroli nad sytuacją. Czujemy się bezpieczni i poruszamy się po znanym terenie. Jest tylko jeden problem, zdecydowana większość ludzi nie będzie zainteresowana odgrywaniem roli jaką dla nich przeznaczyłeś i będą robić to, na co aktualnie mają ochotę.

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin