Jak się skutecznie zdemotywować | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Jak się skutecznie zdemotywować

Tytuł trochę oszukuje, bo nie ma czegoś takiego jak brak motywacji. Czasami tylko jesteśmy bardzo mocno zmotywowani do tego, by czegoś nie robić i zrobimy wszystko, by tego nie robić.Jedną z najskuteczniejszych metod osiągnięcia tego stanu jest niewłaściwe zdefiniowanie celu. Często powtarzam o tym, jak ważne jest kryterium sukcesu. Dziś opowiem o tym, co dobrym kryterium nie jest.Najbardziej klasycznym celem, na który absolutnie nie mamy żadnego wpływu jest - poznanie / poderwanie nowego partnera. Jak zwykle w grę wchodzą subtelności, bo sam cel w sobie wydaje się być przecież dobrym, ma nawet całkiem, wydawałoby się, dobre kryterium sukcesu - "mam partnera". Rzecz w tym, że nie mamy kompletnie żadnego wpływu na to jak zachowa się osoba, którą chcemy poznać. Nic nie wiemy na temat jej wewnętrznego świata, przekonań, a co najwazniejsze aktualnego stanu emocjonalnego. Być może ta osoba właśnie przeżywa złość na swojego sąsiada, bo jego pies pożarł jej ukochanego chomika i w chwili obecnej ostatnią rzeczą na świecie, o której myśli jest poznawanie nowych osób. To nie ma z Tobą związku, ale jest niemal gwarancją na to, że cel pod tytułem - "poderwę tę osobę" jest nie do zrealizowania.Prawidłowo zdefiniowany cel w takim przypadku brzmi: rozpocznę dziś rozmowę z trzema nieznajomymi osobami. Na ten cel masz wpływ i jego realizacja jest w 100% w Twoich rękach i Twoim zasięgu. Nie ma tu nic o tym czy coś z tego wyjdzie, jest za to Twoja inicjatywa, Twój wpływ na sukces i bonus w postaci możliwości poznania ciekawej osoby, która akurat podobnie jak Ty może mieć ochotę poznać kogoś interesującego.Nie inaczej jest z tzw. "uszczęśliwiaczami" innych, zwykle bliskich osób - partnera, dziecka, rodziców. Tutaj paleta możliwości jest wręcz nieskończona. Świetnym przykładem będzie "zmyję naczynia", "pomaluję mieszkanie". A kryterium sukcesu jest oczywiście - szczęście partnera, które objawi się poprzez noszenie na rękach, świetny seks lub tym podobne, nieustalone wcześniej z nikim oczekiwania.Możesz włożyć całą masę wysiłku i nie da to absolutnie nic, bo przecież pies sąsiada zjadł tego ukochanego chomika. Czy to Twoja wina? Czy wysiłek włożony w to mycie naczyń nie był wystarczający? Nie, a jednak sukcesu nie ma, bo ani nie ma noszenia na rękach, ani świetnego seksu, za to jest rozpacz, bo kochanego chomika już nie ma.Celem malowania mieszkania jest pomalowane mieszkanie, a zmycia naczyń czyste naczynia. Nic więcej. Jeżeli tak zdefiniujesz swój cel, to z pewnością następnym razem, gdy staniesz przed zlewozmywakiem albo przed wiadrem pełnym farby będziesz mieć ochotę i energię na to by zabrać się do pracy.Czegokolwiek nie robisz, zawsze robisz to dla siebie i tylko od siebie oczekuj nagrody, to gwarancja na to by się do czegoś nie zniechęcić.