Cena | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Cena

Gdy decydujemy się na jakąś przyjemność rzadko kiedy zastanawiamy się nad rzeczywistymi jej kosztami. Zwykle, tak bardzo skupieni jesteśmy na tym jak to już będzie, że zupełnie tracimy z oczu rzeczywiste koszta jakie się z tym wiążą.
Kupujemy drogi dom, drogi samochód, drogą skórzaną kanapę. Chcemy być tacy jak inni, chcemy poczuć się lepsi od innych, chcemy by nam zazdrościli, by nas podziwiali i pragniemy podwyższyć swój prestiż. Każda z tych rzeczy z pewnością sprawi, że poczujemy się lepiej, przynajmniej na krótki moment. Czasami nawet dłużej niż jeden dzień, tydzień czy miesiąc. Przynajmniej do pierwszego odśnieżania, koszenia trawy, pierwszego kreta na trawniku, pierwszego pęknięcia na ścianie, pierwszej rysy na lakierze, pierwszego kontaktu z mechanikiem, pierwszej plamy na kanapie albo pierwszych śladów zmiany koloru w kontakcie z silnym letnim słońcem. Wtedy to owa przyjemność, jak za dotknięciem magicznej różdżki, zostanie wyparta przez troskę, niezadowolenie, złość, czy gniew.
Można by powiedzieć, że coś jest za coś. I jest to jak najbardziej prawda. Tylko czy korzystny bilans emocjonalny, to całkowity koszt tej przyjemności?

Co na to matematyka?

Gdy używam słowa "drogi" mam na myśli drogi jak na własne możliwości, a nie możliwości dowolnej osoby na świecie. Świat sprawiedliwy nie jest i każdy z nas ma różne możliwości. I tu pojawia się pytanie zasadnicze - jakie są Twoje? Ile musisz pracować, przy swoich aktualnych zarobkach netto, żeby po pokryciu przez Ciebie pozostałych kosztów utrzymania móc pozwolić sobie na luksus posiadania tej drogiej zabawki? Jeżeli uwikłasz się jeszcze w kredyt, to ten czas spokojnie możesz policzyć razy dwa albo nawet trzy. Czy kiedyś zadałeś sobie takie pytanie ile godzin swojego życia oddajesz swojemu pracodawcy w zamian za posiadanie owego luksusu? To tak jakbyś skrócił swoje życie o kilka dni, tygodni, miesięcy albo lat. Łatwo ulegamy złudzeniu, że to coś innego, bo w tym czasie się czegoś uczymy, coś tworzymy, itp., itd. Bądźmy jednak ze sobą szczerzy, jakbyś żył na tym samym poziomie co teraz, bez tej drogiej zabawki, to mógłbyś przez te kilka/kilkadziesiąt miesięcy albo lat, nie robić kompletnie nic albo robić tylko to na co sam masz ochotę - czytać książki, wygrzewać się na plaży, pływać w morzu, poznawać nowych ludzi, itp., itd. Warto wspomnieć również o tym, że mógłbyś to robić pozostając zupełnie wolnym od zmartwień, strachu przed utratą pracy i niepewności związanej z kursem walut.
Często mówimy "czas to pieniądz", ale rzadko myślimy w kategoriach, że "pieniądz, to czas". Czas, który oddajemy i tracimy bezpowrotnie, i którego nigdy już nie odzyskamy, w zamian za to, że przez chwilę poczujemy się lepsi, ktoś będzie nam zazdrościł albo nas podziwiał.

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin